Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Phoenix Suns nie będą też już tzw. underdogiem

Phoenix Suns nie będą też już tzw. underdogiem

fot. Phoenix Suns

Phoenix Suns byli o dwie wygrane od niespodziewanego mistrzostwa NBA. I nie ma pewności, że to nie była jedyna taka okazja drużyny w tym składzie.

Jeden z najlepszych rozgrywających XXI wieku Chris Paul ma już 36 lat i choć ciągle nas zadziwia, to wydaje się, że realnie może w bardzo ważnej roli powalczyć o mistrzostwo w tym sezonie, ewentualnie następnym. Nawet jeśli skupimy się na młodszej części Suns, to też niewykluczone, że to była ich pierwsza i jedyna szansa w karierze. Devin Booker ma co prawda dopiero 25 lat, lecz można tu przypomnieć np. przypadek porównywanego z nim (lub odwrotnie) Allena Iversona, który w podobnym wieku doprowadził kiedyś Philadelphia 76ers do decydującej rozgrywki i potem już tego nie powtórzył. Zresztą i poprzedni występ Suns w finale w 1993 roku był jedynym w świetnej karierze ówczesnej gwiazdy Charlesa Barkleya.



Suns mogą więc żałować, ale nie powinni rozpamiętywać porażki w nieskończoność. Ich zadanie w najbliższym sezonie wydaje się trudniejsze, bo nie da się ukryć, że w poprzednim w pewnym stopniu pomogły im kontuzje w zespołach rywali. Suns nie będą też już tzw. underdogiem, bo mimo udanej rundy zasadniczej kilka miesięcy temu jednak nie znajdowali się w pierwszym szeregu kandydatów do mistrzostwa. Z drugiej strony na pewno podejdą do tego sezonu z większą pewnością siebie i wiarą w swoje umiejętności. Wiedzą już, że potrafią regularnie wygrywać, a nie tylko grać fajną koszykówkę jak w poprzednich latach. Wiedzą też, że mogą być lepsi, bo 3 z 4 najlepszych zawodników jest na fali wznoszącej. To Booker, który stał się jednym z najbardziej cenionych łowców punktów, ale także środkowy Deandre Ayton oraz wszechstronny skrzydłowy Mikal Bridges.

Suns nie wykonali wielu ruchów transferowych uznając, że prawie zwycięskiego składu nie będą zmieniać. Nadal rzecz jasna pracuje trener Monty Williams. Z grających w play-off średnio ponad 10 minut zawodników odszedł tylko Torrey Craig, a kontuzjowany jest (być może straci cały sezon) podkoszowy Dario Šarić. W to miejsce zatrudniono doświadczonego środkowego Javale’a McGee, a poza tym najważniejsi nowi to do niedawna podstawowy rozgrywający New York Knicks Elfrid Payton oraz strzelec z Brooklyn Nets Landry Shamet.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved