Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > PGE Spójnia Stargard już będzie pod presją

PGE Spójnia Stargard już będzie pod presją

fot. Tadeusz Surma - PGE Spójnia

Gdy zaczyna się sezon od trzech domowych spotkań, a celem nie jest utrzymanie w lidze, to planem minimum powinny być dwa zwycięstwa. Tym bardziej, że później będzie wyjazdowa seria, w której nie tylko teoretycznie, ale również praktycznie o punkty jest trudniej. PGE Spójnia Stargard zmarnowała szansę na wygraną w derbach i po dogrywce przegrała z Kingiem Szczecin 75:81. Wobec tego marginesu na kolejne potknięcie nie ma.

Przed sezonem pojedynek z MKS-em zapowiadał się na najłatwiejszy z trójmeczu otwierającego kampanię w hali OSiR. Wcale jednak tak być nie musi, a początek rozgrywek pokazał, że w Dąbrowie Górniczej ponownie zbudowano groźny zespół, który po dwóch trudnych latach chciałby wrócić do play-off.



Ostatni raz to się udało w 2019 roku, gdy trenerem był Jacek Winnicki. Doświadczony szkoleniowiec po nieudanych epizodach w Arged BM Stali Ostrów Wielkopolski i PGE Spójni Stargard wrócił do MKS-u. Wraz z nim powrócił również Michał Dukowicz, który w poprzednim sezonie był asystentem Jarosława Zawadki w Twardych Piernikach Toruń. Duet Winnicki – Dukowicz ponownie pozyskał ciekawych zagranicznych koszykarzy.

– Wspólnie z Michałem Dukowiczem robiliśmy bardzo dużą selekcję. To nie jest proste znaleźć graczy w lipcu, czy w sierpniu ponieważ wszystkie ligi startują później. Zawodnicy czekają z wysoką ceną. Przejrzeliśmy bardzo wielu zawodników, ale nie oceniajmy graczy po dwóch spotkaniach. Liga jest bardzo długa. Na pewną ocenę potrzeba czasu. Wzięliśmy takich graczy, jakich chcieliśmy i jesteśmy z tego zadowoleni – tłumaczył na konferencji prasowej po ostatnim meczu MKS-u trener Jacek Winnicki.

O tym, że jeden lub dwa mecze to za mało, żeby oceniać, warto również pamiętać analizując poczynania PGE Spójni. Stargardzianie w derbach z Kingiem byli blisko historycznego zwycięstwa, ale dla większości z nich było to nieudane spotkanie. O ile łatwiej przyjąć to wobec koszykarzy, których możliwości zna się z poprzednich lat, to debiutanci w Energa Basket Lidze szybko są na cenzurowanym. Sporo krytyki spadło między innymi na Ericka Neala – za grę w obronie, ale również jego decyzje w ataku.

Pochwały zbierał natomiast Jonas Zohore. Duńczykowi nie wszystko się udało, ale 17 punktów i 11 zbiórek to dobry prognostyk na przyszłość. Trzeba jednak pamiętać, że center Kinga, Doko Salić nie był wymagającym rywalem, o czym świadczy również double-double Piotra Niedźwiedzkiego z przedsezonowego sparingu przeciwko szczecińskiej drużynie. Josip Sobin z MKS-u będzie zdecydowanie poważniejszym testerem możliwości stargardzkiej formacji podkoszowej, a są tam również Michał Nowakowski i Milivoje Mijović.

Dla PGE Spójni będzie to drugi mecz, a MKS rozegrał już dwa spotkania. Nadspodziewanie łatwo rozbił GTK Gliwice 95:67, a w środę w rozgrywanym awansem pojedynku 5. kolejki przegrał z Enea Zastalem BC Zielona Góra 79:91. – Szkoda nam tego meczu, bo byliśmy w grze przez większość spotkania, ale wiemy, że idziemy w dobrym kierunku. Wiemy, co musimy robić, żeby tak grać w każdym spotkaniu i wygrywać mecze. Wiele pozytywów. Mam nadzieję, że to zaprocentuje w przyszłości – mówił na konferencji prasowej Adam Brenk.

To jeden z dwóch byłych koszykarzy PGE Spójni, którzy latem zasilili MKS. W stargardzkiej ekipie występował w sezonie 2019/2020. Później trafił do I-ligowego Weegree AZS Politechnika Opolska, gdzie pokazał się z dobrej strony. W dwóch meczach obecnego sezonu zdobył łącznie 13 punktów, a w Zielonej Górze 10 „oczek” rzucił Alan Czujkowski. Koszykarz, który z Biało-Bordowymi awansował do EBL w 2018 roku później występował w AZS-ie Koszalin. Tam również spotkał się z trenerem Markiem Łukomskim. Dwa kolejne lata spędził w Mieście Szkła Krosno.

MKS szeroko postawił na graczy, którzy ostatni sezon spędzili w Suzuki I lidze, bo pozyskał też Filipa Małgorzaciaka (11 punktów w meczu z GTK). W składzie jest też Wiktor Rajewicz, ale on grywał krótko już w rozstrzygniętych końcówkach. Liderami gości są na razie Derrick Fenner oraz Michael Lewis II. Obaj zdobyli w rozegranych meczach po 33 punkty.

źródło: e-stargard.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved