Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Paweł Pawłowski: Pokazaliśmy kibicom, że to coś atrakcyjnego

Paweł Pawłowski: Pokazaliśmy kibicom, że to coś atrakcyjnego

fot. fiba3x3.com

Paweł Pawłowski to były środkowy takich klubów jak Decka Pelplin, Politechnika Gdańska czy Kotwica Kołobrzeg. Największe sukcesy święci jednak z reprezentacją Polski w koszykówce 3×3. Mierzący 197 cm wzrostu zawodnik jest brązowym medalistą mistrzostw świata (2019) i Europy (2021) oraz jednym z najskuteczniejszych koszykarzy turnieju olimpijskiego w Tokio (2021). – Chcemy teraz tym naszym doświadczeniem dzielić się z najmłodszymi – mówi.

Zmieniacie postrzeganie koszykówki. Promujecie odmianę 3×3 poprzez sukcesy z reprezentacją Polski. Czujecie, że idzie to w dobrym kierunku?



Paweł Pawłowski:Zdecydowanie! Coraz więcej ludzi zaczyna inaczej patrzeć na odmianę 3×3. Kiedy zaczynaliśmy grać, kiedy odbywały się pierwsze imprezy, to nie były to popularne wydarzenia. Nie było też dużo znanych nazwisk, profesjonalistów, którzy się do tego przekonywali. Z biegiem czasu coraz osób zaczyna próbować, a my pokazaliśmy kibicom, że to coś atrakcyjnego. Ta odmiana wzbudza dużo emocji i myślę, że ma wielką przyszłość. Fajnie byłoby to kontynuować i popularyzować ten sport poprzez angażowanie w ten sport dzieci. Zabieramy się za to, bo chcemy najmłodszym pokazać, ile z tej koszykówki jest korzyści. Te dzieci muszą wyjść na boiska, zapełnić orliki, które czekają puste. A te puste boiska to widok, od którego aż bolą oczy.

Koszykówka uliczna jest niezwykle energetyczna. To chyba też powinno dzieci przyciągać?

– Każdy sport kształtuję charakter, dyscyplinę u dzieci. To ważne w rozwoju, aby fajnie zagospodarować dzieciom czas, unikając momentu, w którym przychodzą im głupoty do głowy. My zachęcamy do grania w koszykówkę 3×3, która naturalnie kojarzy się z aktywnością na świeżym powietrzu. To sport, który stawia na uniwersalny rozwój. Dziecko musi tutaj umieć bronić, rzucić do kosza, podjąć szybką decyzję. A my, jako reprezentacja Polski pokazujemy, że przy okazji można zwiedzać świat i odwiedzać ciekawe miejsca. Chcemy teraz tym naszym doświadczeniem dzielić się z najmłodszymi.

Pokazujecie też, że wiek to tylko liczba. Gdzieś tam na głowie pojawiają się już siwe włosy, a wy wciąż jesteście na międzynarodowym poziomie!

– Śmieję się, że jestem starszy od części ojców dzieci, które spotykamy na koszykarskich campach. Czuję się cały czas dobrze i ciągle ta gra sprawia mi dużą radość. Będę to kontynuował, dopóki będę na tyle mocny, żeby osiągać takie sukcesy, jakie już mamy. Zobaczymy, kiedy pojawią się następcy i w jakich elementach będą lepsi. Życzę sobie, aby pojawiali się kolejni koszykarze, którzy będą pokazywali, że zasługują na grę w kadrze narodowej. Po to nastawiamy się na cykliczne organizowanie campów, aby wyławiać utalentowanych zawodników.

Klasyczna odmiana koszykówki i ta 3×3 ma wspólne mianowniki, ale jednak się różnią. Co może pan podpowiedzieć rodzicom dzieci, które chcą doskonalić się w tej drugiej odmianie?

– W momencie, kiedy kończy się sezon koszykówki 5×5, wtedy ma się najwięcej czasu na indywidualne treningi, wzmocnienie się. Koszykówka 3×3 zapewnia możliwość ulepszania swoich umiejętności. Trzeba być przygotowanym kondycyjnie, fizycznie i technicznie. Nie ma sytuacji, że ktoś jest w narożniku boiska i czeka na podanie. Tutaj cały czas jest się w grze. Jest czterech graczy, trzech na boisku, ale zmiana jest co kilka-kilkanaście sekund przy każdej „martwej” piłce.

Jak was szukać? Jak czerpać z tych praktycznych wskazówek, których macie całą masę?

– Jesteśmy już na tyle rozpoznawalni, że można z nami nawiązać kontakt we wszelaki możliwy sposób. Możemy pokierować zainteresowanych chociażby z wykorzystaniem mediów społecznościowych. Na pewno podpowiemy, jak zacząć. Zależy nam na tym, aby namawiać dzieci do gry w tę odmianę koszykówki. Mamy nadzieję, że za jakiś czas powstanie liga, że będą możliwości udziału w jak największej liczbie turniejów. Wchodzenie do reprezentacji Polski jest ułatwione, bo już kadra U-15 rozpoczyna grę na arenach międzynarodowych. Można sobie postawić cele i sukcesywnie je realizować.

A jak na pana przykładzie wyglądała droga do reprezentacji Polski w koszykówce 3×3?

– Ja tak naprawdę rozpoczynałem grę w tzw. streetballach. Miałem więc pewne fundamenty, aby przejść płynnie do 3×3. Zawsze czerpałem z tego dużo frajdy i lubiłem uczestniczyć w różnego rodzaju rozgrywkach koszykówki ulicznej. Łatwiej było mi się dostosować do przepisów, które FIBA (Międzynarodowa Federacja Koszykówki – przyp.) zebrała w całość i wprowadziła w formie oficjalnej. Przejście z odmiany klasycznej do koszykówki 3×3 wymaga pewnej nauki. To są inne zachowania, troszeczkę inne przyzwyczajenia. Aby to posiąść trzeba około roku, maksymalnie do dwóch lat gry. Wówczas można na wysokim poziomie uprawiać koszykówkę 3×3.

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, koszykówka 3x3

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved