Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Orlando Magic zbudowali skład od początku

Orlando Magic zbudowali skład od początku

fot. viator.com

Orlando Magic pod koniec poprzedniego sezonu zdecydowali się na budowę zespołu od początku i pozbyli się większości czołowych graczy. Mogą wylądować na dnie, ale liczą, że w ten sposób wkrótce się od niego odbiją.

Nikola Vučević, Evan Fournier, Aaron Gordon grali przez kilka lat w podstawowych rolach w Orlando, a ten pierwszy prezentował się tak dobrze, że wybierano go nawet do udziału w Meczu Gwiazd. Problem w tym, że cały ich dorobek w play-off to dwie gładko przegrane serie w 2019 i 2020 roku. W takiej sytuacji działacze uznali, że nie będą szukać lepszych pomocników dla liderów, ale stworzą nową drużynę z nową hierarchią. Już kilka miesięcy temu w różnych transferach pozbyli się wspomnianej trójki, co ułatwiło „walkę” o wysoki numer w drafcie. Magic co prawda i tak nie byli w czołówce Konferencji Wschodniej, ale po odejściu Vučevicia wygrali tylko 6 z 28 spotkań.



W drafcie wybierali z numerami 5 oraz 8 i pewnie nie spodziewali się, że uda im się pozyskać Jalena Suggsa, który był typowany wyżej. 20-latek po uniwersytecie Gonzaga okazał się jednak dostępny, więc Magic zdecydowali się go pozyskać, choć jednocześnie stworzyli sobie tłok na obwodzie. Zadziałała tu zasada mówiąca, że trzeba brać najlepszego gracza do wzięcia, a potem dokonywać odpowiednich zmian w składzie. Jeśli Suggs się sprawdzi, to pewnie nie wszyscy zawodnicy Magic dotrwają w Orlando do końca sezonu. Markelle Fultz (na razie nie w pełni zdrowia), Cole Anthony, Michael Carter-Williams, Gary Harris, R.J. Hampton, Terrence Ross, E’Twaun Moore – każdy z nich zapewne chciałby solidnej liczby minut. Szczególnie w niezbyt mocnym (eufemizm) zespole jakim są Magic.

Na pozycjach podkoszowych w Orlando jeszcze mniej doświadczenia niż na obwodzie, bo tylko Robin Lopez ma więcej niż 24 lata. Z ciekawością będziemy przyglądać się braciom Wagnerom z Niemiec – Moritz miał już w NBA dobre momenty (najwięcej w Orlando), a Franz to debiutant. Magic mocno liczą na Wendella Cartera i Jonathana Isaaca, który cały sezon 2020/2021 stracił z powodu kontuzji. A wszystkim zajmie się debiutujący trener Jamahl Mosley, który przez 14 lat pracował w trzech różnych klubach NBA jako asystent i wreszcie dostał wymarzoną szansę. Jeśli uda mu się nie zająć ostatniego miejsca na Wschodzie to już będzie dobry wynik.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved