Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Oliver Vidin: Widać, że jesteśmy w niezłej formie

Oliver Vidin: Widać, że jesteśmy w niezłej formie

fot. wks-slask.eu

Koszykarze Śląska wysoko pokonali w Gdyni Asseco Arkę 102:63 i odnieśli szóste w siedmiu ostatnich meczach zwycięstwo w ekstraklasie. – Potwierdziliśmy dobrą formę – przyznał trener wrocławian Oliver Vidin. Z kolei gospodarze zanotowali piątą kolejną porażkę. – Za każdym razem, kiedy mamy problem z konstruowaniem akcji, to mecz nam też mentalnie „ucieka” – uważa trener Przemysław Frasunkiewicz.

Zawodnicy Śląska nie mieli problemów z pokonaniem osłabionej Asseco Arki. Na początku czwartej kwarty goście prowadzili już różnicą 47 punktów (89:42), ale ostatecznie triumfowali 102:63. – Przyjechaliśmy do Gdyni po dobrych meczach. Widać, że jesteśmy w niezłej formie i to był również nasz udany występ. Wiedzieliśmy, że rywale mają kontuzjowanych kilku zawodników, dlatego staraliśmy się grać agresywnie na całym boisku, co zapewniło nam wysokie zwycięstwo. W obronie spisywaliśmy się jednak dobrze przez 35 minut, ale później nie utrzymaliśmy tego poziomu i w końcówce pozwoliliśmy gospodarzom zdobywać punkty. Także w ataku straciliśmy w tym momencie koncentrację i nie byliśmy już tak skuteczni – skomentował serbski trener przyjezdnych Oliver Vidin.



Wrocławianie odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. Wygrali również sześć z siedmiu ostatnich ligowych spotkań, ale dopiero po raz drugi w tym sezonie przekroczyli granicę 100 punktów. Spory wpływ miał na to fakt, że w ekipie gości aż siedmiu zawodników zdobyło co najmniej 10 „oczek”. – Odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo, jednak trener cały czas powtarzał, że jeśli kogoś się szanuje, a my zespół z Gdyni szanujemy, to walczy się z nim przez 40 minut i stara się go pokonać jak największą różnicą. Nie kalkulowaliśmy i pomimo wysokiego prowadzenia chcieliśmy wygrać każdą kwartę jak najwyżej. Plan był taki, że nie mieliśmy patrzyć na świetlną tablicę, tylko cały czas prezentować swoją koszykówkę. I to znalazło odzwierciedlenie w końcowym wyniku – zauważył skrzydłowy Śląska Michał Gabiński.

Z kolei gospodarze zanotowali piątą kolejną porażkę – w trzech z nich stracili co najmniej 100 punktów. Gdynianie zagrali bez kontuzjowanych liderów i najskuteczniejszych koszykarzy, rozgrywającego Krzysztofa Szubargi (zdobywa średnio 12,1 punktu na mecz) i skrzydłowego Przemysława Żołnierewicza (16,2 pkt.), a także centra Mikołaja Witlińskiego (8,6 pkt.). – Popełniliśmy za wiele prostych strat, dzięki którym rywale wyprowadzali skuteczne kontry. I za każdym razem, kiedy mamy problem z konstruowaniem akcji, to mecz nam też mentalnie „ucieka”. Uważam jednak, że przy rozstrzygniętym wyniku dobrze jest, kiedy młodzi gracze dostaną więcej minut, bo może dzięki temu na najważniejsze spotkania tego sezonu będą gotowi – powiedział trener Arki Przemysław Frasunkiewicz.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved