Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Oliver Vidin: Pojawił się jednak problem z faulami

Oliver Vidin: Pojawił się jednak problem z faulami

fot. Wojciech Cebula/WKS Śląsk

– W pierwszej połowie zagraliśmy dobrze i mieliśmy mecz pod kontrolą. W trzeciej kwarcie pojawił się jednak problem z faulami i nie wiem, jak mogło dojść do tego, że po paru minutach mieliśmy 9 przewinień, a Trefl 0. Gdy prowadzisz, nie ma powodu, by grać tak agresywnie. W tym momencie mecz zaczął nam uciekać, a gospodarze złapali dobry rytm i wrócili do gry – mówił po porażce w Sopocie trener Śląska Wrocław, Oliver Vidin.

Jednym z kluczy do zwycięstwa sopocian była bez wątpienia dużo lepsza w porównaniu do poprzednich spotkań dyspozycja na deskach – gospodarze wygrali zbiórki 45-37 i ograniczyli liczbę tychże w ataku Śląska do ośmiu. Sopocianie także skuteczniej rzucali zza łuku (36% – 29%), choć to WKS był znacznie lepszy w próbach za dwa punkty (62% – 48%). Gospodarze zanotowali aż 16 strat przy 10 Wojskowych i zdobyli dwa razy mniej punktów z szybkiego ataku, mieli też o jedną asystę i blok mniej od przyjezdnych z Wrocławia.



W drużynie Olivera Vidina po raz kolejny ze znakomitej strony pokazał się Elijah Stewart, który zanotował 22 punkty i 5 zbiórek przy świetnej skuteczności zza łuku (4/6), zwłaszcza w kluczowych momentach. Wysoką formę utrzymał także Jovanović, autor 20 punktów, 5 asyst i 4 zbiórek. Wyróżnić trzeba też jego zmiennika, Mateusza Szlachetkę, który zanotował 10 punktów w 15 minut i rozegrał jeden z lepszych meczów w całym sezonie. Blisko double-double był Aleksander Dziewa (16 punktów, 9 zbiórek, 2 bloki). Wśród zawodników Trefla najbardziej imponujące linijki zanotowali bohater ostatniej akcji, Dominik Olejniczak (18 punktów, 12 zbiórek), i Łukasz Kolenda (16 punktów, 5 asyst, 2 przechwyty).

– W pierwszej połowie zagraliśmy dobrze i mieliśmy mecz pod kontrolą. W trzeciej kwarcie pojawił się jednak problem z faulami i nie wiem, jak mogło dojść do tego, że po paru minutach mieliśmy 9 przewinień, a Trefl 0. Gdy prowadzisz, nie ma powodu, by grać tak agresywnie. W tym momencie mecz zaczął nam uciekać, a gospodarze złapali dobry rytm i wrócili do gry. Istotne było też to, że zanotowali dziś aż 15 zbiórek w ataku i bardzo twardo walczyli w trumnie. Gratuluję przeciwnikom zwycięstwa po interesującej końcówce – komentował na pomeczowej konferencji prasowej trener Śląska, Oliver Vidin.

– To był dobry mecz na poziomie play-off, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Obie drużyny miały ponad 10 punktów przewagi, ale rywale wracali do gry. Możemy być zadowoleni z tego, że nie poddaliśmy się i zespołowo walczyliśmy do samego końca pomimo sporej straty. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że mierzymy się z klasowym przeciwnikiem i żeby awansować dalej, musimy wznieść się na wyżyny swoich umiejętności – dodał Michał Gabiński.

źródło: wks-slask.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved