Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Oliver Vidin: Musieliśmy pracować 40 minut na to zwycięstwo

Oliver Vidin: Musieliśmy pracować 40 minut na to zwycięstwo

fot. wks-slask.eu

WKS Śląsk Wrocław ma za sobą kolejny dobry mecz. Podopieczni trenera Olivera Vidina wygrali w Radomiu różnicą 20 punktów i zapisali na swoim koncie szóstą już wygraną (6-3) w tym sezonie. – Wszyscy zagrali dobrze, ale jest tu kilka rzeczy do poprawy, na przykład zbiórki ofensywne radomian mogliśmy lepiej powstrzymać w pierwszej połowie – skomentował spotkanie szkoleniowiec wrocławian.

O ile pierwsza połowa starcia w Radomiu była w miarę wyrównana, to druga należała już głównie do gości z Wrocławia. – Gratulacje dla trenera Vidina i Śląska Wrocław, byli po prostu lepszą koszykarsko drużyną, drużyną, która kontrolowała tempo i wydarzenia na boisku, wykorzystywała nasze wszystkie błędy. Nie mogliśmy się przeciwstawić, doświadczenie, opanowanie i czytanie pewnych rzeczy na boisku u nich było na wyższym poziomie i wykorzystali to w 100% – ocenił gorzko szkoleniowiec HydroTrucku Radom, Robert Witka. Na solidną postawę swojego zespołu w pierwszych dwóch kwartach zwrócił uwagę skrzydłowy radomian. – Zaczęliśmy nawet nieźle, potem drużyna z Wrocławia odskoczyła nam na parę punktów. Do przerwy udało się to jakoś zniwelować. Myśleliśmy, że pójdziemy za ciosem, niestety druga połowa pokazała, że nie było nas na to stać – przyznał Daniel Wall.



Chociaż Śląsk Wrocław wygrał przekonywująco, to nie było łatwo. – Musieliśmy pracować 40 minut na to zwycięstwo. Myślę, że naprawdę mamy teraz taki terminarz, że co trzy, cztery dni mamy mecz, kolejny już w piątek i już pod koniec tego spotkania, chcieliśmy, żeby nie wszyscy grali tak dużo minut, potrzebujemy każdego zawodnika na kolejne starcie – podsumował Oliver Vidin i dodał: – Wszyscy zagrali dobrze, ale jest tu kilka rzeczy do poprawy, na przykład zbiórki ofensywne radomian mogliśmy lepiej powstrzymać w pierwszej połowie. Nie było dużo rzutów za trzy, ale to dobrze, bo ta piłka szła z rąk do rąk i znajdywaliśmy najlepsza pozycję do rzucania – mówił, patrząc w statystyki meczu.

Trener Śląska Wrocław dał szansę również młodszym zawodnikom, a skorzystał z niej między innymi 18-letni Kacper Marchewka. – Na pewno jestem szczęśliwy z pierwszych punktów w Energa Basket Lidze, ale najbardziej cieszy zwycięstwo drużyny. Pomimo krótkiego odstępu czasu od meczu z GTK Gliwice, trener bardzo dobrze nas przygotował – podsumował rzucający Śląska Wrocław.

źródło: HydroTruck Radom, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved