Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Niepewna sytuacja w Toruniu

Niepewna sytuacja w Toruniu

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Koszykarski klub z Torunia przez ostatnie lata uchodził za przykład stabilności i uczciwości. Teraz miesiąc przed startem rozgrywek Energa Basket Ligi w zespole nie ma wielu zawodników, nie ma trenera, są za to pieniądze do spłacenia. I najprawdopodobniej odejdzie prezes.

O tym, że Twarde Pierniki zalegają z płatnościami za kilka miesięcy sezonu 2019/2020 pisaliśmy po raz pierwszy w czerwcu i od tego czasu sytuacja nie uległa wielkiej poprawie. Część należności uregulowano, podpisano ugody, ale według szacunków całość niespłaconych wypłat z ostatnich rozgrywek może wynosić nawet grubo ponad milion złotych. Drużynę opuścili mający wieloletnie kontrakty Karol Gruszecki (do Sopotu) i Jakub Schenk (do Szczecina), lecz nie oznacza to, że klubowi udało się z nimi rozliczyć w całości.



Istnieje obawa, że będzie z tym problem. Prezes (choć jedna z plotek mówi, że już nawet formalnie opuścił to stanowisko) i główny sponsor zespołu Maciej Wiśniewski przyznawał, że kłopoty dotyczyły jego płynności finansowej i środków, których nie mógł uruchomić. Zapowiadał, że nie będzie regulował zaległości środkami z budżetu na sezon 2020/2021. Obecnie zakulisowe doniesienia mówią jednak, że w tym drugim nie będzie raczej partycypował, bo zdecyduje się na wycofanie ze wspierania ekstraklasowej koszykówki. Czy będzie uczestniczył w spłacaniu wcześniej powstałych zobowiązań? Wciąż jest taki plan.

Całkowite rozstanie Wiśniewskiego z basketem byłoby z pewnością stratą dla całej dyscypliny. W Toruniu pod jego przywództwem zbudowali klub, który funkcjonował z rozwagą, osiągał ligowe sukcesy (trzy medale, Puchar Polski) i działał niesztampowo na polu marketingowym angażując się także społecznie. Koszykarze grali przez kilka lat pod nazwą Polski Cukier związaną ze sponsorem będącym spółką skarbu państwa. Rozmowy w sprawie wspierania zespołu przez mającą siedzibę w Toruniu Krajową Spółką Cukrową nadal się toczą, kolejne zaplanowano w najbliższych dniach. Wiśniewski do tej pory również w nich uczestniczył. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie wszystkim w spółce podoba się krytyczne podejście klubu, jego pracowników i samego Wiśniewskiego do wielu działań władz polskiego basketu.

Poza sprawami organizacyjnymi i finansowymi klub ma teraz także do rozwiązania kwestie czysto sportowe. Zazwyczaj zatrudniał trenera późno w porównaniu do rywali, ale teraz jest już bardzo późno, bo pierwsza kolejka Energa Basket Ligi za niecały miesiąc. Wśród potencjalnych kandydatów na stanowisko szkoleniowca najpoważniejsze ostatnio wydawało się nazwisko Miliji Bogicevicia. W składzie pustki. Ogłoszono, że w zespole pozostaną Damian Kulig, Bartosz Diduszko, Aleksander Perka, taki ruch zasugerował w mediach społecznościowych także Aaron Cel i… to wszystko. W kręgu zainteresowań byli też gracze młodego pokolenia bez przeszłości w EBL – Michał Samsonowicz, Marcin Wieluński czy Marcin Tomaszewski.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved