Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Wygrana Clippers, szósty z rzędu dobry występ George’a

NBA: Wygrana Clippers, szósty z rzędu dobry występ George’a

fot. newsopener.com

Na trzy dni przed końcem sezonu zasadniczego wiele już wiadomo, ale cały czas trwa walka o jedno miejsce w fazie play-off w Konferencji Zachodniej. W niej cały czas królują zespoły z Miasta Aniołów, a na deser środowych zmagań w NBA Los Angeles Clippers pokonali trzecich w zestawieniu Denver Nuggets. Na uwagę zasługuje dobry występ Paula George’a, dla którego był to szósty mecz z rzędu z dorobkiem większym niż 20 punktów. Pozostałe trzy spotkania były dość wyrównane, końcowe różnice pomiędzy poszczególnymi zespołami wynosiły nie więcej niż cztery punkty. 
 
 



Zarówno Indiana Pacers, jak i Huston Rockets mogą spokojnie dograć sezon zasadniczy. Obie drużyny mają już pewne miejsce w fazie play-off. Nic więc dziwnego, że pojedynek tych zespołów należał do tych bardziej wyrównanych, a dopiero końcówka sprawiła, że ze zwycięstwa cieszyli się gracze z Indiany. To oni mieli bardziej wyrównany skład, w którym główne role odgrywali Justin Holiday i środkowy Myles Turner. Obaj rzucili po 18 punktów. Rakietom nie pomógł kolejny genialny występ Jamesa Hardena. Ten mógł pochwalić się 45 punktami, a jedynie w rzutach za 3 miał skuteczność na poziomie 50%, do swojego dorobku dodał oprócz tego 17 zbiórek.

Indiana Pacers – Houston Rockets 108:104
(29:33, 22:17, 28:27, 29:27)

Najwięcej punktów:
Justin Holiday (IND) – 18
James Harden (HOU) – 45


Za siebie nie muszą oglądać się także Philidephia 76ers oraz Toronto Raptors. Obie drużyny po prostu czekają na dogranie sezonu zasadniczego, bo nie spadną, ani nie awansują ze swoich pozycji przed fazą play-off. W ich pojedynku sporo było punktowania, w każdej kwarcie któraś z drużyn (albo i czasem obie) rzucały 30 punktów. Na dwie minuty przed końcem to gracze 76ers byli o 2 punkty lepsi, ale te ostatnie momenty spotkania należały do rywali. Najpierw trafiał Stanely Johnson, a potem dwa rzuty wolne wykorzystał Paul Watson i to Raptors triumfowali 125:121.

Toronto Raptors – Philadelphia 76ers 125:121
(25:32, 30:30, 35:26, 35:33)

Najwięcej punktów:
Chris Boucher (TOR) -19
Tobias Harris (PHI) – 22


Inaczej na rywalizację patrzą gracze z Oklahomy i Miami, bowiem obie muszą pilnować swojej pozycji przed startem fazy play-off. Rywalizacja tych ekip przyniosła cztery dość nierówne kwarty, w pierwszej widowisko zdominowali gracze Heats, potem role się odwróciły i tak było aż do końca. Ostatnie słowo należało do Oklahomy, która dzięki trafieniu Mike’a Muscala wygrała zaledwie jednym punktem. Miami nie pomógł solidny występ Tylera Herro, który oprócz 30 punktów, zanotował także 6 zbiórek.

Miami Heat – Oklahoma City Thunder 115:116
(42:29, 24:33, 34:20, 15:34)

Najwięcej punktów:
Tyler Herro (MIA) – 30
Darius Bazley (OKC) – 21


Ostatni mecz środowej nocy przyniósł starcie zespołów nr dwa i trzy Konferencji Zachodniej. Widowisko nie zawiodło i choć po pierwszej połowie na prowadzeniu byli gracze Denver Nuggets, to Los Angeles Clippers w kolejnych częściach zdominowali boisko. W szeregach Nuggets pierwsze skrzypce grał Jerami Grant, który imponował skutecznością, w sumie zdobywając 25 oczek. Natomiast fanów Los Angeles Clippers z pewnością cieszy forma Paula George’a. Skrzydłowy w tym meczu wywalczył 27 punktów, a było to dla niego szóste spotkanie z rzędu, w którym jego konto punktowe wyniosło więcej niż 20.

Los Angeles Clippers – Denver Nuggets  124:111
(26:25, 24:33, 40:34, 34:19)

Najwięcej punktów:
Paul Gorge (LAC) – 27
Jerami Grant (DEN) – 25


Zobacz również:
Wyniki i tabele NBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved