Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Sezon się skończył, ale co z następnym?

NBA: Sezon się skończył, ale co z następnym?

Po ponad czteromiesięcznej przerwie rozgrywki play-off trwały od końca lipca do 11 października w kompleksie Disney World w Orlando. Dla bezpieczeństwa sanitarnego drużyny zamknięte zostały w „bańce” czyli w strefie hali i hotelu, której nie wolno było opuszczać. Mecze odbywały się niemal bez widzów.

Sezon 2020/21 planowano wstępnie na 1 grudnia, potem na Boże Narodzenie. Teraz już nie ma mowy o bieżącym roku. – Naszym celem jest rozegranie standardowego sezonu – 82 mecze i play-off. Co więcej, celem byłoby rozgrywanie meczów we własnych halach, przed kibicami – mówił niedawno komisarz ligi Adam Silver przed kamerami telewizji CNN. – Wciąż wierzę, że w styczniu będzie lepiej. Ale też wciąż musimy się wiele uczyć.



A ze słowem „uczyć się” związana jest ewentualność ponownego zamknięcia zespołów w jednym czy dwóch ośrodkach, bowiem Covid-19 czyni wielkie spustoszenia w Stanach Zjednoczonych. – Bez bańki ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa wzrośnie – przyznał Adam Silver w późniejszej wypowiedzi.

Data inauguracji 72. sezonu National Basket Leaugue pozostaje nieznana. Utrzymano natomiast datę meczu All-Star w Indianapolis – 14 lutego. Dziewięć lat temu, po lokaucie, mecze rozpoczęły się w Boże Narodzenie 25 grudnia 2011 r. Obejmowały 66 kolejek w sezonie zasadniczym. Teraz rozpoczną się jeszcze później, ale zamiarem pozostaje przeprowadzenie 82 rund. Oznacza to, że faza play-off zaczęłaby się w czerwcu i trwałaby do września.

Według tych kalkulacji mało prawdopodobny byłby udział koszykarzy NBA w igrzyskach olimpijskich w Tokio (23 lipca – 8 sierpnia 2021). Komisarz Silver zapowiedział wprawdzie rozważenie wstrzymania gier ligi na czas igrzysk, ale tak naprawdę przerwa w NBA musiałaby trwać więcej niż dwa tygodnie, aby zawodnicy zdążyli potrenować ze swoimi reprezentacjami przez tokijskim turniejem. I nie chodzi tutaj tylko o gwiazdy z USA jak LeBron James, Kevin Durant czy Stephen Curry. To także zawodnicy z wielu innych krajów, choćby Serb Nikola Jokić, Grek Giannis Antetokounmpo czy Francuz Rudy Gobert.

Wystarczy powiedzieć, że w igrzyskach 2016 w Rio z grona NBA udział wzięło 12 Amerykanów i 34 graczy z innych krajów. Do tego trenerzy: szkoleniowcy klubów NBA prowadzić mają cztery reprezentacje narodowe. Selekcjonerem USA jest Gregg Popovich z San Antonio Spurs, zaś w niezakwalifikowanym jeszcze do igrzysk zespole Kanady – Nick Nurse z Toronto Raptors. Zespoły NBA poniosły już idące w miliony dolarów straty (czy raczej: uzyskały znacznie niższe od spodziewanych dochody). Z punktu widzenia biznesu przedłużanie rozgrywek nie opłaca się. A liga opłacać się musi. To ważniejsze od prestiżu.

źródło: se.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved