Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Rollercoaster, dwie dogrywki i wciąż nie wiemy nic, Celtics – Raptors 3:3

NBA: Rollercoaster, dwie dogrywki i wciąż nie wiemy nic, Celtics – Raptors 3:3

fot. NBA

Huśtawka emocji jaką fundują nam Celtowie i Raptory jest naprawdę wychylona maksymalnie, a w piątek czeka nas jazda bez trzymanki, czyli siódmy mecz. Dzisiejszej nocy po dwóch dogrywkach Toronto wyrównało stan rywalizacji i obrona mistrzostwa wciąż jest realna. 

Na Zachodzie niby Nuggets grają poprawnie, ale cały czas im czegoś brakuje. Clippers po raz kolejny wygrali, choć nie miażdżącą przewagą – po prostu solidną grą i konsekwencją. Jeżeli w piątek Jokicowi nie pomogą koledzy, to Nuggets wrócą do Denver.



Jeżeli ktoś dotychczas narzekał na tegoroczne play-offy, to powinien jak najszybciej skorzystać z prawa do milczenia. Celtics i Raptors dostarczają wszystkim wystarczająco dużo rozgrywki, żeby usatysfakcjonować malkontentów. Dzisiejszej w maszynie losującej dreszczowce padło na przedłużenie serii przez Toronto po dwóch dogrywkach.

Pierwsza dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, ale obrazek kiedy Lowry leży z ciężkim oddechem na parkiecie, a Walker trafia „trójkę”, dając kolegom sygnał, że nie zamierza dziś kończyć przygody na Florydzie, jest bardzo dobrym podsumowaniem tego meczu.

W roli głównej znowu wystąpił OG Anunoby, który tym razem na minutę przed końcem drugiej dogrywki „trójką” wyprowadził Raptors na prowadzenie, później Norman Walker ekwilibrystycznie trafił z faulem. Wynik gonił samodzielnie Jayson Tatum. Niewiele brakowało, żebyśmy oglądali trzecią dogrywkę. Wydawało się, że na 3 sekundy przed końcem, piłka wyrzucona przez Marcusa Smarta trafi do obręczy, ale jedynie na niej zatańczyła, obwieszczając siódmy, decydujący mecz.

– To był świetny mecz koszykówki. Teraz musimy wyczyścić głowę, obłożyć kolana lodem i przygotować się na piątek – skwitował mecz Brad Stevens, trener Celtów.

A  siódme mecze rządzą się swoimi prawami. W całej historii Boston wygrał 23 z 32 decydujących meczów, ale ostatnio nie miał tak dobrej passy. Siedem poprzednich deciderów zakończyło się czterema porażkami i trzema zwycięstwami Celtów. W przypadku Raptors niewiele można powiedzieć. W swojej historii zaledwie pięciokrotnie grali siódmy mecz, wygrywając trzy razy.

Toronto Raptors (2) – Boston Celtics (3) –  125:122
(21:25, 27:27, 33:25, 17:21, 8:8, 19:16)

Stan rywalizacji: 3-3

Najwięcej punktów:
Fred VanVleet (TOR) – 18
Jaylen Brown (BOS) – 27


W Los Angeles powoli wkładają szampana do lodówki, ale jeszcze tak, żeby nikt nie widział. Balon jest już napompowany do sporych rozmiarów, w końcu obecna drużyna może wpisać się do historii klubu i po raz pierwszy w pięćdziesięcioletniej historii Clippers awansować do finału konferencji. Od początku środowego meczu było widać determinację Clips. Wygrali wysoko pierwszą kwartę i później uważnie pilnowali przewagi.

Po raz kolejny można było odnieść wrażenie, że Jokic walczy, ale ma zbyt małe wsparcie, które finalnie własnie daje kilka punktów mniej Nuggetsom. Serb co prawda też mógł zagrać na większej skuteczności, ale swoje zrobił. Więcej na pewno oczekuje się od Murraya. Nuggets w piątek będą grali z nożem na gardle, ale nawet jak przegrają, to trzeba przyznać, że w „bańce” zaprezentowali się dobrze, a realnie patrząc, na dzień dzisiejszy Clippers to po prostu lepsza drużyna.

Po spotkaniu widać było, że Clippers tonują mocno emocje. – Mamy jeszcze dużo roboty do wykonania. Wciąż musimy walczyć – powiedział po meczu Kawhi Leonard, a trener Doc Rivers tak skomentował atmosferę w szatni po meczu: – Zero reakcji. Nic jeszcze nie zrobiliśmy, nic nie osiągnęliśmy.

 

Los Angeles Clippers (2) – Denver Nuggets (3) 96:85
(26:12, 22:28, 25:23, 23:22)

Stan rywalizacji: 3-1

Najwięcej punktów:
Nikola Jokic (DEN) – 30
Kawhi Leonard (LAC) – 26


Zobacz również:
Wyniki play-off NBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved