Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Phoenix Suns mistrzami Konferencji Zachodniej, teraz czekają na rywala

NBA: Phoenix Suns mistrzami Konferencji Zachodniej, teraz czekają na rywala

fot. Phoenix Suns

Phoenix Suns pokonali Los Angeles Clippers 130-103 i zapewnili sobie awans do finałów NBA. Gwiazdą wieczoru okazał się Chris Paul z drużyny „Słońc”, który zdobył 41 punktów. Teraz koszykarze z Arizony czekają na to, jak rozwiąże się rywalizacja na Wschodzie. Ich potencjalnymi rywalami będzie albo drużyna Atlanta Hawks, albo Milwaukee Bucks. Na ten moment w rywalizacji jest remis 2-2.

„Na Zachodzie bez zmian” – chciałoby się rzec w momencie, w którym Suns udało się nie utracić przewagi nad rywalami z Los Angeles. W szóstym meczu finałów Konferencji Zachodniej podopieczni Monty’ego Williamsa pokonali po raz czwarty Clippers i zameldowali się w finałach ligi.



Drużyna „Słońc” spokojnie i miarowo budowała swoją przewagę nad przeciwnikami od pierwszej kwarty i w pewnym momencie grający u siebie – bo w Staples Center – Kalifornijczycy nie byli już w stanie nadgonić wyniku. Ogromną rolę w sukcesie zespołu z Phoenix odegrał Chris Paul, który był wyraźnym liderem w klasyfikacji punktujących zawodników. Zaliczył 41 „oczek”, dokładając do tego cztery zbiórki i osiem asyst.

Z gratulacjami  dla Paula ruszyło na Twitterze kilku byłych i obecnych koszykarzy. „CP!! Zasłużone” – skomentował krótko gracz Memphis Grizzlies, Jared Jackson Junior. Zachwytów nie krył też m.in. Manu Ginobili: „CP! Niesamowite! Co za gracz. Co za zawodnik!” – napisał Argentyńczyk. Prócz Paula pod względem statystyk wyróżnił się też Deandre Ayton, który zaliczył double-double – zdobył 16 punktów i zaliczył aż 17 zbiórek.

Dla Phoenix Suns są to pierwsze finały NBA od 1993 roku. 28 lat temu przegrali jednak w walce o tytuł mistrzowski z Chicago Bulls. W tamtym okresie gwiazdą „Słońc” był Charles Barkley. Teraz koszykarze z Arizony  czekają na to, jak rozwiąże się rywalizacja na Wschodzie. Ich potencjalnymi rywalami będzie albo drużyna Atlanta Hawks, albo Milwaukee Bucks. Na ten moment w rywalizacji jest remis 2-2.

W ostatnim meczu między „Jastrzębiami” i „Kozłami” kontuzji kolana nabawiła się gwiazda Bucks, Giannis Antetokounmpo. Choć uraz wyglądał groźnie, to możliwe, że kibice z Wisconsin nie będą czekać długo na powrót Greka do gry. Według dziennikarzy ESPN, Adriana Wojnarowskiego i Zacha Lowe’a, w kolanie gracza nie doszło do uszkodzeń strukturalnych, bez szwanku uszły również więzadła koszykarza. Choć termin jego powrotu do gry nie jest pewien, to z pewnością są to budujące informacje dla klubu z Milwaukee.

Zobacz również:
Wyniki play-off NBA

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved