Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Lakers spacerkiem weszli do finału konferencji

NBA: Lakers spacerkiem weszli do finału konferencji

fot. nba.com

Sobotnia noc nie obfitowała w szalone emocje. Lakers prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty i nawet przez moment nie stracili kontroli nad meczem. Rockets nie mieli w tym spotkaniu żadnych argumentów. LeBron James poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa i tym samym Lakers po 10 latach ponownie zagrają w finale konferencji.

W 2010 roku ostatnią przeszkodą na Zachodzie w drodze do mistrzostwa byli Suns. Tym razem może dojść do historycznego spotkania. Jest szansa, że w ostatnim toczącym się jeszcze półfinale, Clippers pokonają Denver i będziemy mogli oglądać pierwsze starcie obu drużyn z LA w play-off.



Rakiety w piątym meczu nie prowadzili nawet przez chwilę, a remisowali tylko raz – 0:0 przez pierwsze 36 sekund gry. Po raz kolejny okazało się, że weteran LeBron wcale jeszcze nie musi myśleć o emeryturze. To właśnie on poprowadził Lakers do zwycięstwa, a tym samym do finału konferencji. – Przyszedłem do tej drużyny, żeby poprowadzić ją z powrotem na miejsce, w którym powinna być, czyli do walki o mistrzostwo. To zaszczyt ubierać te barwy – powiedział James po meczu.

James po raz jedenasty w karierze zagra w finale konferencji. Sześć razy grał tam z Cleveland, czterokrotnie w barwach Heat, a teraz awansował z Lakers. Ta sztuka udała mu się po raz dziewiąty w dziesięciu ostatnich latach. Jedyny sezon, kiedy LeBron nie zagrał w finale konferencji, to poprzednie rozgrywki, w których doznał kontuzji, a Lakers nie awansowali do play-off.

Jeżeli Clippersom uda się pokonać Denver, to po raz pierwszy w historii dojdzie w play-off do derbów Los Angeles.

– To był dla nas trudny sezon. Nie skończył się tak, jakbyśmy chcieli, ale trzeba się z tym pogodzić – skomentował porażkę Harden. Prawdopodobnie Rockets będą musieli się również pogodzić z odejściem trenera Mike’a D’Antoniego. Jego kontrakt dobiegł końca, a już rok temu szkoleniowiec nie mógł dojść do porozumienia z klubem w sprawie jego przedłużenia. Spekuluje się, że D’Antoni może trafić do Indiany lub do Sixers.

W sobotnim meczu Rockets nie mieli żadnych argumentów. Już pierwsza kwarta praktycznie rozstrzygnęła mecz, a trzecia definitywnie go zamknęła. Osamotniony Harden nie mógł wiele zdziałać i tym samym Rakiety podzieliły los Trail Blazers, którzy również wygrali pierwszy mecz z Lakersami, by w następnych czterech uznać wyższość koszykarzy z LA.

Houston Rockets (4)  – Los Angeles Lakers (1)  96:119
(20:35, 31:27, 18:33, 27:24)

Stan rywalizacji: 1-4, awans Los Angeles Lakers

Najwięcej punktów:
James Harden (HOU) –30
LeBron James (LAL) – 29


Zobacz również:
Wyniki play-off NBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved