Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Grizzlies biją rekordy, Suns już wyżej w tabeli od Warriors

NBA: Grizzlies biją rekordy, Suns już wyżej w tabeli od Warriors

fot. Memphis Grizzlies

Koszykarze Memphis Grizzlies pokonali u siebie Golden State Warriors 116:108, przedłużając do rekordowych dziesięciu serię zwycięstw w lidze NBA. Najlepszy obecnie bilans w rozgrywkach mają Phoenix Suns po wyjazdowym zwycięstwie nad Toronto Raptors 99:95.

W hali FedEx Forum w Memphis w obecności 17794 widzów (97 procent pojemności trybun) gospodarze poprawili klubowy rekord kolejnych wygranych do wymiaru dwucyfrowego. Ich bohaterem był Ja Morant, który zdobył 29 punktów, w tym pięć w ostatniej minucie spotkania.



– Lubię grać pod taką presją. Czuję, że właśnie wtedy błyszczę najbardziej. Uwielbiam być tym, który wykonuje takie decydujące rzuty – mówił Morant o swoich akcjach w końcówce, gdy od stanu 111:108 na parkiecie punktował już tylko on. W całym spotkaniu miał także osiem asyst i pięć zbiórek.

Ziaire Williams i Tyus Jones dodali dla zwycięzców po 17 „oczek”. Ten drugi odegrał kluczową rolę w czwartej kwarcie, w której Grizzlies pozwolili rywalom zdobyć tylko 18 punktów, sami uzyskując o 11 więcej. Wchodzący z ławki Jones kończył spotkanie z sześcioma celnymi rzutami na osiem wykonanych, w tym pięcioma bezbłędnymi „trójkami”. Miał także osiem asyst i sześć zbiórek. Stephen Curry zdobył dla pokonanych 27 pkt, podczas gdy Klay Thompson, rozgrywający drugi mecz po dwuipółletniej przerwie – 14. Andrew Wiggins i Gary Payton II dodali po 13. Porażka kosztowała „Wojowników” utratę pozycji lidera w Konferencji Zachodniej i w całej lidze.

Wrócili na nią koszykarze Phoenix po zwycięstwie w Toronto. Najlepszymi strzelcami zespołu z Arizony byli Jae Crowder – 19, Devin Booker i Deandre Ayton – po 16 oraz Chris Paul – 15 i 12 asyst. W ekipie Raptors, której najdłuższa w sezonie seria zwycięstw została zatrzymana na sześciu, wyróżnili się Brytyjczyk OG Anunoby – 25, Kameruńczyk Pascal Siakam – 22 i Fred VanVleet – 21. Gospodarze grali bez pierwszopiątkowych graczy Scottiego Barnesa i Gary’ego Trenta Jr. „Słońca” z dorobkiem 31 wygranych i dziewięciu porażek otwierają ligową klasyfikację, a kolejne miejsca w Konferencji Zachodniej zajmują Warriors (30-10), Utah Jazz (28-13) i Grizzlies (29-14).

Na Wschodzie na prowadzeniu z bilansem 27-11 umocnili się Chicago Bulls, którzy we wtorek rozgromili na własnym parkiecie Detroit Pistons 133:87. Wygrana przyszła już w następnym meczu po wyjazdowej porażce z Dallas Mavericks, która na dziewięciu spotkaniach zakończyła zwycięską serię „Byków”. W ich zespole najskuteczniejsi byli czarnogórski środkowy Nikola Vucevic – 22 i odpoczywający przez ostatnie 16 minut spotkania DeMar DeRozan – 20, 12 zb. i siedem asyst. Tylko trzech graczy gości kończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym: Josh Jackson – 16, Saddiq Bey – 14 i Isaiah Stewart – 11.

Kolejne miejsca za Chicago w Konferencji Wschodniej zajmują zespoły Brooklyn Nets (25-14), Miami Heat (25-15) i broniący tytułu Milwaukee Bucks (26-17), które we wtorek nie grały.

Zobacz również:
Wyniki i tabele NBA

źródło: sport.dziennik.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Koszykówki All rights reserved