Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Falstart Bucks, na zachodzie bez zmian

NBA: Falstart Bucks, na zachodzie bez zmian

fot. Greg M. Cooper -, USA Today Sport

Na Wschodzie półfinały zaczęły się na dobre, a w Konferencji Zachodniej wciąż toczy się jeszcze walka o wyjście z pierwszej rundy. W poniedziałkową noc swoją serię przedłużyli Thunder, którzy doprowadzili do siódmego meczu przeciwko Rakietom, zatem pełny skład półfinałów na Zachodzie poznamy dopiero pojutrze.

Podobnie jak wczoraj, w drugim półfinale na Wschodzie lepsza okazała się drużyna teoretycznie niżej notowana. Zwycięzcy konferencji ulegli Miami, ale lider Kozłów nie rozdziera szat, spokojnie twierdząc, że już nie raz Kozły wychodziły ze stanu 0-1.



Kimmy Butler w każdej poniedziałkowej rozmowie z kolegami słyszał jedno zdanie. – Wygraj mecz! Posłuchał i wygrał. Wspierany przez Gorana Dragica w punktoewaniu i przez Bena Adebayo na tablicach, rozstrzygnął mecz na korzyść Miami. Na 6 minut przed końcem meczu Heat przegrywali po rzucie Giannisa Antetokounmpo. Później jednak grał już tylko Butler.

Greek Freak nie zapamięta tego meczu dobrze. Co prawda zanotował double-double, ale jego dorobek, jak na wciąż aktualnego MVP nie jest imponujący (18 punktów, 10 zbiórek). Dodatkowo Antetokounmpo fatalnie rzucał tego dnia z linii rzutów wolnych. Trafił tylko 4 z 12 prób, co jest najgorszym wynikiem w play-off od 2017 roku dla zawodnika, który wykonał przynajmniej 12 prób.

Lider Kozłów robi jednak dobrą minę do złej gry. – My już byliśmy w takiej sytuacji. Przegrywaliśmy 0-1 z Magic, a w zeszłym roku z Celtics. Wyjdziemy w meczu nr 2 i zrobimy swoje – skomentował mecz Antetokounmpo.

Miami Heat – Milwaukee Bucks 115:104
(29:40, 31:23, 32:23, 23:18)

Stan rywalizacji: 1-0

Najwięcej punktów:
Jimmy Butler (MIA) – 40
Khris Middleton (MIL) – 28


Nie jesteśmy jeszcze gotowi, żeby wracać do domu – powiedział przed szóstym meczem Chris Paul. Rozgrywający Thunder wziął sprawy w swoje ręce i poprowadził kolegów do siódmego meczu. Jeszcze w drugiej połowie czwartej kwarty wydawało się, że ten wyrównany mecz padnie łupem Rakiet. Houston na cztery minuty przed końcową syreną prowadzili 98:92. Wtedy dwukrotnie za trzy trafił Paul i mecz zaczął się od nowa.

Jeszcze Russel Westbrook wyprowadził Houston na dwupunktowe prowadzenie, ale później wyrównał Schroder, a  osobiste skutecznie egzekwowali Paul i Gallinari, ustalając wynik meczu.

James Harden zapytany o plan na siódme spotkanie, odpowiedział krótko: – Plan jest taki, jak zawsze – wygrać mecz.

Oklahoma City Thunder – Houston Rockets 104:100
(24:25, 24:26, 29:24, 27:25)

Stan rywalizacji: 3-3

Najwięcej punktów:
Chris Paul (OKC) – 28
James Harden (HOU) – 32


Zobacz również:
Wyniki play-off NBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved