Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Charlotte Hornets odrobili sporą stratę i pokonali Pacers

NBA: Charlotte Hornets odrobili sporą stratę i pokonali Pacers

fot. nba.com

Jeden z najciekawszych występów na parkietach NBA w czasie czwartkowej nocy zaliczyli Charlotte Hornets. ‚Szerszenie” w ciągu jednej kwarty nadrobili 23 punkty straty do Indiana Pacers i po końcowej syrenie cieszyli się ze zwycięstwa 123-122. Duży udział w tym sukcesie miał LaMelo Ball.

Najlepsza koszykarska liga świata rozkręciła się na dobre – w czwartek, już po północy czasu polskiego, odbyło się aż 11 spotkań NBA. Jednym z ciekawszych spotkań było z pewnością starcie New York Knicks i Boston Celtics – nowojorczycy potrzebowali dopiero dogrywki, by pokonać „Celtów” 138-134.



Wszyscy sympatycy koszykówki powinni jednak zwrócić uwagę także na wyczyn Charlotte Hornets – ekipa z Karoliny Północnej w ciągu jednej kwarty zdołała zniwelować 23-punktową przewagę Indiana Pacers, zdobywając 24 kolejne punkty, nie tracą po drodze ani jednego „oczka”. Ogromną rolę w tym sukcesie miał LaMelo Ball, który w trzeciej, „powrotnej” kwarcie zdobył 12 punktów.

– Wszyscy pamiętaliśmy, co z nami zrobili w rundzie play-in” – stwierdził Ball, wspominając wiosenną porażkę z Pacers w mini-turnieju rozegranym przed właściwymi play-offami. „To było moje nastawienie: Nie dopuścić, by to się powtórzyło – powiedział zawodnik, cytowany przez „The Athletic”.

Ogółem LaMelo Ball zdobył w meczu 31 punktów, co dało mu pozycję drugiego najlepiej punktującego zawodnika w meczu – zaraz za graczem rywali, Domantasem Dabonisem (33 pkt). Rozgrywający „Szerszeni” dołożył do tego dziewięć zbiórek i siedem asyst, a na parkiecie przebywał niespełna 29 minut. Co jednak szczególnie warte uwagi, Ball osiągnął swój osobisty rekord trafionych rzutów za trzy punkty – było ich dokładnie siedem. W zespole Pacers mocno wyróżnił się również m.in. zawodnik z Dominikany Christ Duarte. 24-latek, wybrany w pierwszej rundzie draftu 2021 z numerem 13., w swoim debiucie zdobył 27 pkt.

Dla samej końcówki spotkania kluczowa była postać P.J. Washingtona – gracz Hornets na 4,6 s przed końcem meczu trafił dwa rzuty wolne, a potem skutecznie przeszkadzał Sabonisowi, który spudłował tuż przed ostatnią syreną. Zwycięstwo w takim stylu z całą pewnością wlało nieco nadziei w serca fanów Hornets – zespół radził sobie bardzo słabo w przygotowaniach przedsezonowych, a triumf nad OKC był dopiero drugą wygraną ekipy z Charlotte od 8 maja.

Zobacz również:
Wyniki i tabele NBA

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved