Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > NBA: Butler przedłużył marzenia Heat o tytule

NBA: Butler przedłużył marzenia Heat o tytule

fot. Greg M. Cooper -, USA Today Sport

Żeby utrzymać Heat przy nadziei, Jimmy Butler musiał grać za trzech. Dosłownie. Znów bowiem Heat zagrali bez Adebayo i Dragica. Tym razem jednak Miami dopięło swego i dzięki kosmicznej grze swojego lidera zdołało wygrać mecz i zmniejszyć dystans do Lakers. Cały czas jednak to Jeziorowcy są w komfortowej sytuacji i we wtorkowy wieczór mogą się zbliżyć do tytułu na wyciągnięcie ręki.

Wiem jak twarda jest ta grupa, wiem jak twardy jest sztab, wiem jak twardy jest cały ten klub. Nie ma jednak powodów do strachu. We wtorek znowu możemy mieć pełną kontrolę nad finałem – powiedział po meczu LeBron James. Lakersi przegrali, ale jeszcze w połowie czwartej kwarty ich porażka nie była przesądzona.



9 minut przed końcem meczu Caruso nie trafił za trzy, ale na miejscu był Rajon Rondo, który zebrał piłkę i zaliczył dwa punkty. To były punkty na wagę objęcia prowadzenia przez Lakers. Wtedy wydawało się, że Heat już nie wrócą do meczu i trzeci mecz padnie łupem Jeziorowców. Koszykarze z Miami wytrzymali jednak presję i za sprawą Butlera Herro wrócili na odpowiednie tory i sprawili, że Miami zostaje w grze o tytuł.

Od początku było wiadomo, że pod nieobecność Adebayo Dragica tylko kosmiczna postawa Butlera może dać zwycięstwo Heat. Lider Miami nie zawiódł – zaliczył triple-double (40 pkt. 11 zbiórek, 13 asyst) i nie miał sobie tej nocy równych na parkiecie. – Od początku mówię trenerowi, że jestem gotowy na takie granie. Zrobię wszystko, o co mnie poproszą – powiedział po meczu Butler.

On tego chciał i my tego chcieliśmy. Naprawdę trudno jest analizować lub opisywać Jimmy’ego, dopóki go nie zrozumiesz. Jest zawodnikiem najwyższej klasy, a my go właśnie takiego potrzebujemy – skomentował wyczyny Butlera trener Heat, Eric Spoelstra.

Komplementów Butlerowi nie szczędzili też rywale. – To jeden z najlepszych graczy w lidze. Uwielbiam mierzyć się z tak zaciekłym rywalem i mam nadzieję, że jeszcze będę miał sporo takich okazji. Takie rywalizacje zostaną mi na długo w pamięci po zakończeniu kariery – chwalił przeciwnika LeBron James.

Trzeba przyznać, że nie był to dla Heat łatwy mecz. Kilkakrotnie wychodzili na spore prowadzenie, ale za każdym razem Lakers błyskawicznie wrzucali drugi bieg i odrabiali straty. Dopiero ostatni zryw w czwartej kwarcie pokazał, że jednak to Miami było bardziej zdeterminowane do pozostania w grze.

Butler prowadząc Heat do zwycięstwa, zanotował triple-double jako 21. zawodnik w historii finałów. Co ciekawe, w niedzielną noc mieliśmy w zespołach aż 4 z tych 21 graczy. Oprócz Butlera byli to James, Rondo i Jason Kidd – asystent trenera Lakersów.

Los Angeles Lakers – Miami Heat 104:115
(23:26, 31:32, 26:27, 24:30)

Stan rywalizacji: 2-1

Jimmy Butler (MIA) – 40
LeBron James (LAL) – 25


Zobacz również:
Wyniki play-off NBA

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved