Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Mocno okrojony konkurs wsadów podczas Meczu Gwiazd NBA

Mocno okrojony konkurs wsadów podczas Meczu Gwiazd NBA

fot. foxbusiness.com

Była nadzieja na to, że wśród uczestników tegorocznego konkursu wsadów NBA (7 marca w Atlancie) znajdzie się nowa gwiazda ligi Zion Williamson, ale ostatecznie okazało się, że wystąpią w nią trzej młodzi mało znani zawodnicy. Nie po raz pierwszy.

Na liście zwycięzców najbardziej efektownego z konkursów przy okazji Meczu Gwiazd są takie sławy jak Michael Jordan, Dominique Wilkins, Vince Carter, Kobe Bryant, Dwight Howard i Blake Griffin. Niektórzy z nich wygrywali w początkowych latach swoich karier jeszcze przed największymi sukcesami, ale już wtedy byli (może poza Bryantem) czołowymi postaciami swoich zespołów. Obecnie takich zawodników w konkursie wsadów prawie nie oglądamy.



Ostatnim uczestnikiem, który w ciągu tego samego weekendu brał udział w Meczu Gwiazd był w 2016 roku Andre Drummond. Triumfował wtedy wybrany obecnie do tego spotkania Zach LaVine. W 2018 roku wygrał będący wtedy debiutant Donovan Mitchell, który obecnie jest liderem mających najlepszy bilans w lidze Utah Jazz. W latach 2017, 2019 i 2020 najlepsi byli koszykarze, którzy w swoich ekipach i wtedy, i teraz odgrywali role drugoplanowe. Glenn Robinson został nawet właśnie zwolniony przez Sacramento Kings.

Już wiadomo, że teraz będzie podobnie i wygra ktoś mało znany, dla kogo będzie to życiowy sukces. Wśród uczestników tegorocznego konkursu są rozgrywający swój trzeci sezon w roli rezerwowego Portland Trail Blazers Anfernee Simons, debiutant z New York Knicks Obi Toppin oraz także pierwszoroczniak Cassius Stanley, który na razie spędził w barwach Indiana Pacers na parkiecie w sumie 23 minuty. Gdyby wygrał konkurs wsadów, to byłby jego najmniej doświadczonym w NBA zwycięzcą. Oczywiście małe boiskowe doświadczenie i osiągnięcia uczestników nie oznaczają, że nie trzej panowie będą potrafili wykonać efektownych wsadów. Ale nie ma wątpliwości, że kibiców bardziej ekscytowałaby rywalizacja gwiazd.

Jedną z postaci, o której udziale chyba niemal wszyscy miłośnicy NBA marzyli od lat jest LeBron James. Teraz ma 36 lat i nic dziwnego, że w tym wieku nie jest zainteresowany konkursem, choć z drugiej strony przecież w trakcie spotkań nadal potrafi latać nad obręczą. Bardziej zaskakujące jest to, że LBJ nie dał się namówić nawet wtedy, gdy był młodszy. Przecież jeszcze przed debiutem w NBA jako 18-latek wygrał konkurs wsadów z udział czołowych koszykarzy ze szkół średnich. W trakcie kariery zawodowej dwa razy był blisko udziału w takiej zabawie. W 2006 roku zrezygnował z powodu licznych drobnych urazów (ale poinformował o tym ponad dekadę później). Trzy lata później w trakcie konkursu ogłosił, że wystartuje w 2010 roku, ale ostatecznie się wycofał.

Obecnie bardziej liczyliśmy na wspomnianego Ziona Williamsona. 20-letni atletyczny skrzydłowy New Orleans Pelicans imponuje wyskokiem i podobnie jak James wygrał konkurs w szkole średniej. W wywiadach sugerował, że jego występ jest możliwy, mówił, że wciąż się zastanawia. Nie wiadomo, czy tylko droczył się z dziennikarzami czy poważnie brał to pod uwagę, ale fakty są takie, że ostatecznie nie ma go wśród uczestników.

Warto zauważyć, że tym razem konkurs odbędzie się w nieco innej formule. Weekend Gwiazd z powodów związanych z pandemią koronawirusa został zredukowany do jednego dnia, a specjaliści od wsadów w zaprezentują się w przerwie Meczu Gwiazd. Dla graczy wybranych do tego spotkania mogłoby to być ułatwienie i zachęta do udziału, bo konkurs wsadów nie wymagałby od nich poświęcenia dodatkowego czasu jak te z poprzednich lat rozgrywane dzień przed meczem. Mimo tego żaden się nie zdecydował, nawet wspomniani LaVine i Mitchell, którzy kiedyś zwyciężyli.

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved