Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Mike Taylor: Czy to będzie miało jakiś wpływ na sytuację?

Mike Taylor: Czy to będzie miało jakiś wpływ na sytuację?

fot. Hamburg Towers

Trener reprezentacji Polski koszykarzy Mike Taylor uważa, że koszykarze NBA bojkotując mecze w słusznej sprawie powinni mieć przygotowany plan działania, a wygląda na to, że go nie mieli. Dodaje, że w USA problemem nie są tylko kwestie rasowe, lecz również łatwiejszy niż w innych krajach dostęp do broni.

Mike Taylor na początku sierpnia wrócił razem z rodziną z Niemiec (gdzie pracował) do USA. Początkowo miał obawy związane z bezpieczeństwem w trakcie pandemii koronawirusa, ale sytuacja okazała się lepsza niż się wydawało. Taylor mieszka 2 godziny drogi samochodem od zamkniętego kompleksu Walt Disney World, gdzie gra obecnie NBA.



Rozmawiałem z kilkoma znajomymi trenerami ze sztabów Blazers, Celtics czy Wizards, więc wiem mniej więcej, co tam się dzieje – mówi Taylor. W środę zawodnicy zbojkotowali mecze domagając się sprawiedliwości w sprawie postrzelonego przez funkcjonariuszy Jacoba Blake’a, walki z nierównościami rasowymi w USA oraz zmian w ustawodawstwie stanu Wisconsin, gdzie raniono wspomnianego Blake’a. Ostatecznie ustalono, że NBA wróci do gry prawdopodobne w weekend.

Zdaniem Taylora NBA stara się wypunktować problemy, z którymi borykają się obecnie całe USA. – To frustracja, którą podsycają takie strzelaniny jak najpierw z udziałem George’a Floryda, a teraz Jacoba Blake’a. W Stanach mieliśmy historyczny problem z rasizmem, który ciągle jest obecny. Gracze najbardziej martwią się profilowaniem rasowym przez policję, czego ja zresztą też niestety byłem świadkiem wśród moich znajomych. Można oczywiście teraz wyciągać kryminalną przeszłość Floyda i Blake’a, ale na każdego takiego poszkodowanego przypada niestety jeden całkowicie niewinny jak np. Breonna Taylor – przypomina.

Dodaje jednak, że sytuacja w USA jest wieloaspektowa i nie wynika tylko z kwestii uprzedzeń rasowych. Problemem jest także dostęp do broni. – Ludzie nie stosują się do poleceń funkcjonariuszy, odchodzą i policjanci nie są pewni, czego się spodziewać, skoro niemal każdy może posiadać broń. Reagują przesadnie, ale do tego doprowadzają dwa aspekty, czyli właśnie kwestie rasowe i łatwy dostęp do broni. Widzieliśmy potem podczas zamieszek, że 17-latek wszedł w tłum i po prostu strzelał do ludzi. Żaden inny kraj nie ma takich problemów związanych z przemocą wynikającą z dostępu do broni – zauważa Amerykanin.

Taylor twierdzi, że gracze NBA organizując bojkot meczów powinni mieć przygotowany plan działania. – Moje pytanie brzmi: jaki plan mają oni? Doc Rivers wygłosił piękną przemowę, tak samo wypowiadali się w telewizji Charles Barkley i inni. To były wspaniałe słowa, ale czy to będzie miało jakiś wpływ na sytuację? Można mieć jak najlepsze intencje, lecz trzeba coś zaplanować, a gracze jak widać zdecydowali się na jeden ruch nie wiedząc, co zrobią dalej. Lakers i Clippers najpierw głosowali przeciwko dokończeniu sezonu, a jednak wychodzi na to, że zagrają – mówi.

Jakich zmian chciałby Taylor w USA w najbliższych miesiącach i latach? – W koszykówce nikt nie patrzy na kolor skóry, to nie ma żadnego znaczenia. Chciałbym, żeby tak samo było w życiu w USA. Wszyscy w Ameryce musimy wykonać lepszą pracę szanując i rozumiejąc siebie nawzajem. Bojkot meczów zwrócił uwagę wielu osób, ale jak to wpływa na politykę? Lepiej próbować przekonać wszystkich, żeby wzięli udział w jesiennych wyborach prezydenckich. Potrzeba też innego ustawodawstwa związanego z dostępem do broni i lepszego wyszkolenia oraz procedur policji, ale zdaję sobie sprawę, że w USA każdy stan ma swoje prawo i ogólne zmiany nie są łatwe – kończy.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved