Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Mike Taylor: Byłem w stanie godzić pracę z dwoma drużynami

Mike Taylor: Byłem w stanie godzić pracę z dwoma drużynami

fot. Hamburg Towers

Trener reprezentacji Polski koszykarzy Mike Taylor pracował z Hamburg Towers od 2018 roku, jego wygasająca w lipcu 2020 umowa nie zostanie przedłużona. Taylor mówi, że władze niemieckiego klubu nie chciały, by dalej łączyć pracę z dwoma drużynami, a on nie chciał rezygnować z polskiej kadry. – Jestem zaskoczony tym, że klub chciał, żebym wybierał między nimi a reprezentacją Polski. Wiele innych osób też. Uważam, że dałem Towers więcej od siebie niż oni dali mnie – mówi.

Nie poprowadzi pan Hamburg Towers w kolejnym sezonie. Czyja to była decyzja – pana czy klubu?



Mike Taylor: Kontrakt nie został przedłużony. Marvin Willoughby (dyrektor sportowy Towers – przyp. red.) przyszedł do mnie i powiedział, że ma problem z moją pracą w reprezentacji Polski. Z mojego punktu widzenia nie ma takiej możliwości, żebym teraz zrezygnował z kadry. Od tego spotkania znaleźliśmy się po dwóch stronach i to się nie zmieniło. Dla mnie rozstanie teraz z reprezentacją nie byłoby teraz fair. Przyszedłem do Hamburga jako trener kadry, to duża część tego, kim jestem. Rozumiem, że mieliśmy w ostatnim sezonie problemy i wyniki nie były najlepsze, ale to normalne w przypadku beniaminka Bundesligi. Najważniejszy był proces rozwoju organizacji Towers. Uważam, że byłem w stanie nadal godzić pracę z dwoma drużynami.

Skoro powiedział pan „nie”, to nie było żadnej dyskusji i przekonywania? Nie oferowano panu np. podwyżki?

– Nie dotarliśmy nawet do tego momentu. W pierwszej rozmowie poinformował mnie o swoim stanowisku, powiedział, że chce, żebym był w Towers na wyłączność. Ja powiedziałem, że mam zobowiązania w Polsce. Potem była druga rozmowa z udziałem mojego agenta, gdy Marvin zdał sobie sprawę, jak ja do tego podchodzę i że nie biorę pod uwagę innej opcji.

Jest pan zaskoczony?

– Tak. Wiele innych osób też. Ale to niestety część tego biznesu. Ja wierzę w to, co zrobiłem w Polsce i w to, że w Hamburgu szliśmy w dobrym kierunku. To jednak ich sprawa, co chcieli zrobić w Towers. Włożyłem serce w pracę w tym miejscu. Dałem im więcej niż dostałem od nich. Jestem rozczarowany, że rozgrywki zostały przerwane przez koronawirusa, zagraliśmy tylko 2/3 sezonu. Szkoda, że nie udało się kontynuować pracy.

A może kadra to tylko wymówka i chodziło o wyniki? W momencie przerwania sezonu byliście ex aequo na przedostatnim miejscu z bilansem 3-17.

– Oczywiście w klubie nie byli z tego zadowoleni. Realistycznie patrząc to jednak normalne, że w beniaminku są problemy.

Co dalej? Ma pan plan B? Czy kontaktowały się z panem już jakieś kluby?

– Tym zajmuje się mój agent. Kilka klubów wyraziło zainteresowanie. Ja cieszę się, że będę mógł w najbliższym czasie w całości skoncentrować się na polskiej kadrze. Z podpisywaniem kontraktu w klubie nie będę się spieszył. Ważne, żeby znaleźć zespół, gdzie będę pasował. W Hamburgu tak było.

Rozmawiał Jakub Wojczyński – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Ligi zagraniczne, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved