Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Michał Nowakowski: Ostrów był do ugryzienia

Michał Nowakowski: Ostrów był do ugryzienia

fot. Andrzej Romański - plk.pl

– Naprawdę byliśmy w grze, moglibyśmy wygrać ten mecz, bo Ostrów był do ugryzienia. Ciężko jednak wygrać, popełniając straty – mówił po porażce ze Stalą Ostrów Wielkopolski Michał Nowakowski z MKS-u Dąbrowa Górnicza. – Daleko nam jeszcze do naszej optymalnej formy, ale powoli ją łapiemy – mówi zawodnik Stali, Jakub Garbacz.

Stal Ostrów Wielkopolski pokonała MKS Dąbrowa Górnicza, ale w meczu był moment, gdy dąbrowianie gonili rywali i byli bliscy sprawienia niespodzianki. – Zaczęliśmy bardzo dobrze, byliśmy skoncentrowani. Wiemy, że zespół z Dąbrowy w tabeli nie jest tam, gdzie być powinien, mają klasowych zawodników. Ta koncentracja nam w pewnym momencie uciekła, a oni to wykorzystali – mówił po tym meczu Jakub Garbacz.



Co spowodowało, że ostrowianie pozwolili przyjezdnym na odrobienie strat? – Nie nazwał bym tego lekceważeniem. Taka jest koszykówka, nie można grać cały czas na wysokim procencie i wszystkiego trafiać. Tak samo grać cały czas w obronie. Rywale zaczęli łatwe punkty zdobywać, zaczęły wam wpadać trójki i zrobiło się trochę gorąco – przyznał gracz Stali. – Daleko nam jeszcze do naszej optymalnej formy, ale powoli ją łapiemy. Doszedł teraz do nas nowy zawodnik, wszystko idzie w dobrym kierunku i teraz trzeba wygrywać kolejne mecze – zapowiedział Jakub Garbacz.

– Zabrakło nam trochę skuteczności w ataku, popełniliśmy bardzo dużo strat. To były takie straty, że drużyna przeciwna od razu biegłą do kontry i zdobywała z tego punkty. To mogło spowodować to, że wynik był taki, a nie inny. Zabrakło nam wykończenia, lepszego dbania o piłkę, by nie popełniać głupich strat. Wtedy może ktoś by od nas zebrał – mówił tuż po meczu gracz MKS-u, Michał Nowakowski.

– Robiliśmy głupie straty. Mój umyślny faul, niesportowy wynikał z tego, że Kuba stanął mi na kostce i go po prostu złapałem, żeby nie zrobił sobie krzywdy, graliśmy razem przez dwa lata. Sędziowie uznali, że był potężny faul, ok, zdarza się. Trochę błędów, zabrakło trochę szczęścia i skończyło się tak jak skończyło. A szkoda, bo naprawdę byliśmy w grze, moglibyśmy wygrać ten mecz, bo Ostrów był do ugryzienia. Ciężko jednak wygrać, popełniając straty – dodał Nowakowski.

źródło: opr. własne, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved