Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Michał Michalak: Wygrana była blisko

Michał Michalak: Wygrana była blisko

fot. fiba.basketball

Reprezentacja Polski we wtorkowym meczu eliminacji Eurobasketu momentami grała bardzo dobrze, ale koniec końców uległa Izraelowi 72:78. – Zawsze gdy byliśmy blisko, brakowało nam ważnej akcji – przyznał trener kadry Mike Taylor. – Wygrana była blisko. Zacięte spotkanie. Izrael przez większą część meczu miał przewagę, my goniliśmy. Były momenty, że wróciliśmy już praktycznie na remis – dodał Michał Michalak.

– Izrael był dzisiaj od nas odrobinę lepszy w kilku aspektach. Chciałbym podkreślić, że moi zawodnicy zostawili serce na parkiecie, dali z siebie bardzo dużo – podziękował Taylor. Selekcjoner reprezentacji Polski dodał, że kluczowy dla ostatecznego wyniku był koniec pierwszej połowy.



– W końcówce drugiej kwarty Gal Mekel rzucił bardzo ważną trójkę, dał rywalom energię. Wtedy my nie trafialiśmy wolnych i kilku rzutów, które normalnie byśmy trafili. Jestem dumny, że w drugiej połowie walczyliśmy, odrabialiśmy straty i daliśmy sobie szansę na wygraną. Jednak zawsze gdy byliśmy blisko, brakowało nam ważnej akcji – uważa.

Podobnego zdania jest Michał Michalak. – Wygrana była blisko. Zacięte spotkanie. Izrael przez większą część meczu miał przewagę, my goniliśmy. Były momenty, że wróciliśmy już praktycznie na remis. Czegoś jednak zabrakło. Nie kończyliśmy akcji, kiedy byliśmy blisko. Graliśmy dobrze, agresywnie, ale zabrakło tych detali, żeby odnieść zwycięstwo. Pozostaje duży niedosyt – przyznał po meczu.

To był dobry mecz dla nas w tym znaczeniu, że walczyliśmy. Przydarzyło się nam jednak zbyt dużo małych błędów, nie trafialiśmy też wolnych. W końcówce drugiej kwarty zatrzymaliśmy się na dwie-trzy minuty, a rywale zrobili serię. Dla nas obecnie najważniejszy jest awans na Eurobasket i jesteśmy blisko tego celu – zwrócił uwagę kapitan reprezentacji Polski Łukasz Koszarek. Wciąż tylko jakiś kataklizm mógłby doprowadzić do sytuacji, w której biało-czerwonych wyprzedziliby Rumuni.

Z występu Polaków zadowolony był też Łukasz Kolenda. – Izrael dzisiaj zagrał dobry mecz, ale my też możemy być dumni. Nasze zaangażowanie w tym meczu było naprawdę na wysokim poziomie. Nie trafiliśmy kilku rzutów wolnych, prostych rzutów spod kosza i wynik nam uciekał. Staraliśmy się zrobić wszystko, by wygrać i być spokojnym o awans na Eurobasket. Nie wyszło, ale nie opuszczamy głów. Myślimy już o kolejnym okienku eliminacji – wybiega wprzód.

Mecz skomentował także trener zwycięzców Oded Kattash. – Po pierwsze – cieszę się, że awansowaliśmy na Eurobasket, to był nasz cel. To dla nas wielkie zwycięstwo przeciwko świetnie prowadzonemu zespołowi Polski. Mamy młodą drużynę, a ta wygrana daje nam dużo pewności siebie na przyszłość – uważa. – Tak jak przeciwko Hiszpanii, nie zaczęliśmy dobrze, nie trafialiśmy otwartych rzutów. Ponownie zawodnicy pokazali jednak wielki charakter. Uwielbiam atmosferę w tej drużynie, która dziś pozwoliła nam utrzymać zaufanie do swojej gry. Byliśmy cierpliwi. Jestem dumny z tego, jak zareagowaliśmy na wydarzenia na parkiecie. Zaczęliśmy razem pracować trzy lata temu. Możemy grać jeszcze lepiej – przekonuje Kattash.

Awans skomentował też jeden z jego graczy, Gyu Pnini. – Jesteśmy szczęśliwi, że możemy zakończyć ten tydzień wielkim zwycięstwem. Wiedzieliśmy, że Polska to świetna drużyna. Dla nas to duża sprawa ponownie awansować na Eurobasket. Czy zagram w turnieju finałowym w 2022 roku? Jeśli będę czuł się na siłach… Bóg zdecyduje – podkreślił.

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved