Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Michał Lizak: Miejsce Śląska jest w ligowej czołówce i w pucharach europejskich

Michał Lizak: Miejsce Śląska jest w ligowej czołówce i w pucharach europejskich

fot. Marcin Bodziachowski/Legia

Koszykarze Śląska Wrocław po 13 latach ponownie stanęli na podium mistrzostw Polski i ma to oznaczać powrót na ścieżkę sukcesów. – Wierzę, że ten brąz nie jest wybrykiem i teraz regularnie na koniec sezonu będziemy mieli powody do świętowania – powiedział prezes klubu Michał Lizak.

Śląsk po brązowy medal mistrzostw Polski sięgnął po 13 latach oczekiwań i był to najdłuższy okres w historii klubu bez miejsca na podium. Nie może więc dziwić, że koszykarski Wrocław trzecie miejsce przyjął niemal jak złoto – z euforią i ogromnymi nadziejami na przyszłość.



Prezes najbardziej utytułowanego klubu w Polsce przyznał, że liczy, iż to początek lepszych czasów dla zielono-biało-czerwonych. – Wierzę, że ten brąz nie jest wybrykiem, który zdarza się od czasu do czasu i teraz regularnie na koniec sezonu będziemy mieli powody do świętowania. A do tego będziemy przez kolejne sezony emocjonować się również grą w europejskich pucharach, gdzie nie będziemy chcieli grać dla samej gry, ale zaistnieć i mierzyć wysoko – dodał.

Start sezonu dla Śląska nie był łatwy, bo przygotowania do rozgrywek storpedowały wykryte przypadki  COVID-19. Wrocławianie w pełnym składzie zagrali dopiero w lidze. W drugiej kolejce zmierzyli się na własnym boisku z Enea Zastalem Zielona Góra i przegrali różnica aż 20 punktów. Później było coraz lepiej i sezon zasadniczy Śląsk zakończył na czwartym miejscu.

Lizak stwierdził, że chociaż rywalem Śląska w półfinale play-off był aktualny mistrz Polski Zastal Zielona Góra, to liczył na awans. – Chcieliśmy zagrać w finale, bo nie można powiedzieć, że ten brąz to to samo co złoto. Ale mimo wszystko trzecie miejsce to ukoronowanie bardzo dobrego sezonu i pracy, którą wszyscy w klubie wykonaliśmy. Ten brąz smakuje jak wielki sukces i tak trzeba to odbierać. Mogliśmy zrobić krok, albo dwa kroki więcej, ale cieszymy się z tego, co osiągnęliśmy, bo wierzymy, że to powrót na ścieżkę sukcesów, gdzie Śląsk był przez lata i teraz ponownie będzie nią kroczył – powiedział prezes wrocławskiego klubu.

Analizując sezon Lizak zauważył, że przez długi okres wrocławski zespół był na drugim miejscu i gdyby utrzymał tę pozycję do play-off, miałby dużą szansę na zagranie w finale. – Różne czynniki, i nie tylko sportowe, spowodowały, że skończyliśmy, na czwartym miejscu, a mogło być nawet gorzej. Później celem było wygranie ćwierćfinału i próba walki o coś więcej. I to o coś więcej się udało. Ja to oceniam jako olbrzymi sukces – skomentował.

Cieniem na brązowy medal wrocławian kładzie się wojna o władzę w klubie. Pod koniec sezonu zasadniczego doszło do tak kuriozalnej sytuacji, że Śląsk miał dwóch prezesów i dwie rady nadzorcze. W tym czasie zespół serbskiego trenera Olivera Vidina grał bardzo ważny mecz z MKS Dąbrową Górnicza i przegrał. Lizak nie chciał oceniać całego zamieszania, ale skłonny był się zgodzić ze stwierdzeniem, że mogło to mieć wpływ na postawę zespołu. – Niech każdy sam sobie wyrobi opinię na temat tego, co się stało. Osoby, które są zaangażowane w sport, które mają doświadczenie ze sportem, doskonale sobie zdają sprawę jak wrażliwym organizmem jest zespół i jak wiele czynników zewnętrznych może mieć wpływ na drużynę. To niebywały sukces, że poradziliśmy sobie z wyzwaniem sportowym, mimo tego wszystkiego, co się działo dookoła. W naszym wypadku jedno zwycięstwo mniej, jedno więcej decydowało czy jesteśmy na drugim miejscu, czy na czwartym. Na końcu pokazaliśmy olbrzymią klasę, bo sobie poradziliśmy – powiedział.

Konflikt właścicielski przycichł, ale się nie zakończył. Sprawa swój finał będzie miała w sądzie, ale na jej rozstrzygnięcie trzeba będzie jeszcze poczekać. Tymczasem włodarze Śląska już myślą o kolejnym sezonie, który w założeniu ma być przynajmniej tak dobry, jak ten ostatni. – Mam nadzieję, że to zamieszanie nie spowoduje utrudnień w rozmowach sponsorskich i nie odstraszy firm, które chcą się zaangażować w Śląsk. Jest oczywistą oczywistością, że w takiej sytuacji jest o wszystko trudniej. Uważam, że miejsce Śląska jest w ligowej czołówce i w pucharach europejskich. Będziemy chcieli zagrać w jak najlepszych rozgrywkach, a w kraju pokazać, że ten brązowy medal nie był przypadkowy – zapowiedział Lizak.

W jakich rozgrywkach na arenie europejskiej zagra Śląsk, będzie zależeć od tego, kto zdobędzie mistrzostwo Polski i do jakich pucharów się zgłoszą Zastal i Stal Ostrów Wlkp. – Na pewno będziemy chcieli zaistnieć, a nie tylko tam być – dodał prezes 17-krotnego mistrza Polski.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved