Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Michał Kolenda: Nie chcemy grać w kratkę

Michał Kolenda: Nie chcemy grać w kratkę

fot. treflsopot.pl

Koszykarze Trefla Sopot i Asseco Arki Gdynia w ostatnich dwóch meczach przegrywali, a następnie wygrywali. W każdym przypadku o zwycięstwie decydowała liczba przynajmniej 90 zdobytych punktów. Michał Kolenda i Wojciech Czerlonko zgodnie przyznają, że gra w „kartkę” im nie odpowiada, a o zwycięstwach decyduje twarda gra od samego początku.

Koszykarze Trefla Sopot i Asseco Arki Gdynia w ostatnich dwóch meczach zaprezentowali się dość podobnie. Zaczęli od porażek, by w kolejnych starciach zrehabilitować się i zwyciężyć. Zależność, którą można zauważyć jest fakt, że oba zespoły pozwoliły rywalom na zdobycie przynajmniej 90 punktów. Żółto-czarni przegrali z GTK Gliwice 80:110, a żółto-niebiescy z Polskim Cukrem Toruń 79:94.



– Nie chcemy grać w kratkę. Stracić 90 punktów to słaby wynik. U nas to działa tak, że gdy przeciwnik się nakręca, to nie potrafimy go zastopować i np. jeszcze wcześniej z Astorią, rywale nas zabiegali, bo nie byliśmy od początku przygotowani. Dopiero zatrzymali się pod naszą presją. Nie zawsze to jednak funkcjonuje, bo są dni, gdy wszystko wpada i wówczas nie da się z tym nic zrobić – przyznaje Michał Kolenda, koszykarz Trefla, który jest zarazem najskuteczniejszym zawodnikiem EBL w rzutach z dystansu.

– W meczu z Polskim Cukrem zaprezentowaliśmy się dużo lepiej niż wcześniej z Legią, ale Toruń pokazał, że tego dnia nie dało się z nim wygrać. Czasem dochodzą też kwestie fizyczne, bo jeśli grasz co kilka dni, to przy takiej intensywności jest trudno nie tylko w obronie. Popełniliśmy kilka błędów, a rywale to wykorzystali. Jeśli ktoś ma słabszy dzień, to będzie trudno. Czasem to kwestia doświadczenia, którego może nam jako młodym zawodnikom zabraknąć, ale musimy to nadrabiać agresywnością i determinacją – tłumaczy z kolei Wojciech Czerlonko, gracz Asseco Arki, który ostatni występ zakończył z 16 „oczkami” na koncie.

Warto zauważyć, że w kolejnych spotkaniach Trefl pokonał Polski Cukier 96:67, a Asseco Arka wygrała z Polpharmą Starogard Gdański 92:90. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że przy 90 zdobytych punktach można być spokojnym o zwycięstwo. Taką zależność można zaobserwować zresztą w przypadku znacznej większości spotkaniach EBL. – Charakterystyczna dla naszej gry jest obrona. Jeśli zagramy twardo, to w konsekwencji będziemy mogli przejść do szybkiego ataku, a za tym pójdzie duża liczba punktów. Najsilniejszą bronią jest kontratak, więc jeśli dołożymy celne trójki to już w ogóle będziemy przekraczać próg 100 punktów. Nie chcemy grać w kratkę, więc żeby myśleć o zwycięstwie, to w każdym meczu wszyscy musimy dać z siebie 100 proc. – przyznaje niski skrzydłowy żółto-niebieskich.

Z podobnego założenia wychodzi również starszy z „Kolendziaków”. Tu jednak warto podkreślić, że w niespełna trzydniowej przerwie, koszykarze trenowali, ale nie przy takim natężeniu, jak zwykle. – Najważniejsze to zacząć twardo i agresywnie. Szczególne u siebie, bo gdy rywal na wyjeździe robi co chce, to rośnie pewność siebie. Gdy postawimy ciężkie warunki, to ciężko nas zatrzymać. 90 punktów świadczy o dobrej skuteczności, selekcji rzutowej i akcjach zakończonych korzyścią. Można nabrać pewności siebie, a za tym pójdą koledzy z drużyny, którzy czują, że mogą wygrać – podsumowuje 23-latek z Trefla Sopot.

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved