Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Michał Jankowski: Przeciwnicy powinni się nas bać

Michał Jankowski: Przeciwnicy powinni się nas bać

fot. Artur Wojdan - gkstychy.info

– Moim i zespołu celem jest awans do ekstraklasy. Jeśli chodzi o rywali to wiem ze zbudowało się kilka mocnych konkurentów takich jak: Kotwica Kołobrzeg, Czarni Słupsk, Górnik Wałbrzych oraz WKK Wrocław. Natomiast uważam, że raczej przeciwnicy powinni się bać nas – mówi Michał Jankowski, nowy koszykarz pierwszoligowego Sokoła Łańcut.

Dla kibiców Sokoła to dość niespodziewany transfer, oczywiście in plus. Jak to się stało, że wybrałeś właśnie Łańcut na kolejny sezon? Co wiesz o trenerze i drużynie?



Michał Jankowski:Odpowiedz jest dla mnie bardzo prosta, pewnego wieczoru zadzwonił do mnie trener Kaszowski z zapytaniem o możliwość podjęcia współpracy. Zainteresowała mnie jego wizja zespołu oraz rola w jakiej by mnie widział. Znamy się dość długo i wiem ze jego słowa maja odzwierciedlenie w praktyce. Jeśli o zespół chodzi to Łańcut jest mi dobrze znany. Zawsze wysoko w tabeli, był groźnym rywalem w walce o najwyższe cele. Na temat trenera mogę wypowiedzieć się w samych superlatywach. Jest bardzo inteligentnym i mądrym przywódca, który wie jak pokierować zawodników i wycisnąć z nich to co najlepsze.

Masz dość grube CV jeśli chodzi o ekstraklasę. Jesteś czołowym zawodnikiem pierwszej ligi od lat. Co jeszcze chciałbyś osiągnąć w koszykówce? Jakie masz jeszcze ambicje jako zawodnik?

– Ambicje jako zawodnik, ale i jako człowiek zawsze najwyższe. Nieustannie zmierzam do tego, żeby stawać się coraz lepszym.

Jesteś czołowym strzelcem ligi z dystansu. Jednak w tym sezonie w Sokole obok ciebie zagrają Bartek Karolak i Filip Małgorzaciak. Nie wiem czy wiesz, ale we trzech zajmujecie miejsca w pierwszej czwórce ligi pod względem tej statystyki. Jak się pogodzicie, czy nie zabraknie wam piłki?

– Nie boję się o to w żadnym wypadku. Uważam, że każdy z naszej trójki jest doświadczonym oraz inteligentnym graczem, który zdaje sobie sprawę z tego, że musimy grać razem oraz wykorzystywać nasze możliwości dla dobra zespołu.

Na papierze wyglądacie imponująco. Jak sądzisz o co Sokół gra w tym sezonie? Kto będzie waszym najgroźniejszym rywalem?

– Tak jak wspomniałem wcześniej, moim i zespołu celem jest awans do ekstraklasy. Jeśli chodzi o rywali to wiem ze zbudowało się kilka mocnych konkurentów takich jak: Kotwica Kołobrzeg, Czarni Słupsk, Górnik Wałbrzych oraz WKK Wrocław. Natomiast uważam, że raczej przeciwnicy powinni się bać nas.

Wchodzisz do nowej drużyny. W życiorysie zawodnika to jakby normalna sprawa. Czy znasz kogoś bliżej, z tej nowej dla ciebie ekipy, niż tylko z boiska?

– Ze wszystkimi znam się z boiska, ale bliżej z Filipem Małgorzaciakiem i Kacprem Majką. Obaj są moimi serdecznymi przyjaciółmi i nie ukrywam miało to duzy wpływ na moją decyzję odnośnie podpisania kontraktu w tym zespole.

Trener Kaszowski znany jest z wyszukiwania talentów i promowania mniej doświadczonych graczy. Wykreował już nie jednego wartościowego teraz gracza. Jak widzisz swoją współpracę z trenerem jako zawodnika uznanego i doświadczonego? Jaką rolę trener przygotował dla ciebie w drużynie?

– Jeśli chodzi o role to pozostawię tą odpowiedz trenerowi. Na pewno role jaka dla siebie przewiduje to zawsze gra na 120 % w obronie i w ataku, oraz realizowanie założeń trenera. Moja rola będzie dawanie przykładu zespołowi jak trzeba ciężko pracować aby osiągnąć założone cele.

W zeszłym sezonie GKS Tychy pokonał Sokół na jego parkiecie 103:89. Byłeś tak zwanym „gwoździem do trumny” Sokoła zdobywając 28 pkt. 23 oczka dołożył Kacper Majka, który również parafował kontrakt z Sokołem. Jakie to uczucie?

– Bardzo dobrze wspominam ten mecz z kilku powodów. Po pierwsze graliśmy w bardzo okrojonym składzie bez Pawła Zmarlaka i Damina Szymczaka. Po drugie był to mecz na odbudowanie się po porażce. A po trzecie w Łańcucie zawsze grało się ciężko. Ten mecz kosztował nas bardzo dużo sił i energii. Byliśmy dumni z tego, że odnieśliśmy tak ważne dla nas zwycięstwo.

 Jak wspominasz atmosferę na trybunach w łańcuckiej hali, lubiłeś tu grać?

– W Łańcucie jest zawsze super atmosfera. Kibice są wierni i oddani swojemu klubowi a ja uwielbiam grać w takich warunkach i dla takiej publiczności.

źródło: Sokół Łańcut

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved