Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Michael Hicks: Najważniejsze, żebyśmy realizowali swoje założenia

Michael Hicks: Najważniejsze, żebyśmy realizowali swoje założenia

fot. fiba.basketball

Po czterech meczach rundy zasadniczej koszykarze 3×3 w końcu będą mieć czas na regenerację. Poniedziałkowe spotkania z Chinami i Holandią rozegrają późnym wieczorem japońskiego czasu, a nie jak do tej pory – w sesji porannej i popołudniowej. Upał i wysoka wilgotność powietrza mniej będą dawać się we znaki, a biorąc pod uwagę, że aby zdobyć medal w Tokio trzeba rozegrać nawet dziesięć spotkań, to więcej czasu na regenerację może mieć dla polskiej kadry niebagatelne znaczenie.

Gdyby porównać mecze polskich koszykarzy 3×3 z Łotwą i Rosją można by przyznać, że grały w nich dwie zupełnie inne drużyny. Od ekipy, która miała ogromne problemy w defensywie w pierwszym spotkaniu igrzysk, po drużynę dobrze rozkładającą siły w trakcie meczu i realizującą założenia taktyczne.



W czwartym z siedmiu spotkań rundy zasadniczej Polacy pokonali Rosjan 21:16, a minutę i 45 sekund przed upływem regulaminowych 10 minut gry, punkt na wagę drugiego triumfu w turnieju zdobył Szymon Rduch. Jak przyznał po meczu Przemysław Zamojski, jednym z kluczowych założeń było zatrzymanie najlepszego strzelca z drużyny ich rywali – Aleksandra Zujewa.

– Chcieliśmy uniemożliwić mu oddawanie łatwych rzutów z dystansu, cały czas musieliśmy iść z nim po śladach. Biliśmy się pod koszem z tym wielkim miśkiem, który innym ekipom wyrządził sporo krzywdy, ale my też mamy swojego „ochroniarza” w postaci Pawła Pawłowskiego. On nie raz pokazywał, że potrafi walczyć z tak dużymi zawodnikami. Wytrzymaliśmy fizycznie mecz z Rosjanami, wiedzieliśmy, że prezentują podobny styl koszykówki do Serbów – mówił Zamojski.

W poniedziałek Polaków czekają dwa kolejne spotkania. Obydwa rozgrają w wieczornej sesji. Najpierw o godz. 19:05 miejscowego czasu (12:05 w Polsce) zagrają z Chinami, a o 22:25 (15:25) ich rywalami będą Holendrzy. – Holendrów znamy bardzo dobrze, ale z Chińczykami zagramy po raz pierwszy i mogą się okazać nieprzewidywalni – mówi Paweł Pawłowski.

Dla naszych zawodników z kadry 3×3 ważne jednak, że zamiast meczów rano i po południu, obydwa spotkania rozegrają w wieczornej sesji, czyli znaczną część dnia będą mogli przeznaczyć na regenerację. – Będzie więcej odpoczynku, a to ma ogromne znaczenie, gdy gra się po dwa mecze dziennie. Poza tym wieczorem zrobi się trochę chłodniej. Może wiatr będzie nieco silniejszy, ale to nie wpływa na celność rzutów z dystansu – podkreśla Zamojski. Dla Michaela Hicksa pora nie ma aż takiego znaczenia. – Najważniejsze, żebyśmy realizowali swoje założenia. Gdyby kazali mi zagrać o 2 w nocy też wyszedłbym na boisko – mówi koszykarz pochodzący z USA.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved