Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Mecz Gwiazd – nikt go nie chce, a trzeba rozegrać

Mecz Gwiazd – nikt go nie chce, a trzeba rozegrać

fot. pixabay.com

Dzisiaj w Atlancie mecz, którego jego uczestnicy nie chcieli. Ale zagrają. Mecz Gwiazd NBA odbędzie się w nocy z niedzieli 7 marca na poniedziałek 8 marca polskiego czasu. Początek o godzinie 2:00. Transmisja spotkania oraz konkursów w Canal+ Sport od 0:00.

Gdy pomysł o organizacji Meczu Gwiazd NBA w trakcie pandemii koronawirusa pojawił się w mediach, to czołowi zawodnicy najlepszej koszykarskiej ligi świata solidarnie go skrytykowali. Komisarz ligi Adam Silver był jednak przekonany, że mimo takiego nastawienia nie odmówią udziału i tak właśnie się stało. Na parkiecie State Farm Arena pojawi się 24 zawodników, a składy wybrało dwóch kapitanów, którzy wygrali głosowanie w swoich konferencjach. To LeBron James i Kevin Durant. Ten drugi z powodu kontuzji nie może niestety wystąpić, ale to akurat stosunkowo niewielka anomalia tego widowiska.



Nietypowa będzie cała otoczka meczu, który zazwyczaj był najważniejszym punktem weekendu złożonego z różnych boiskowych i pozaboiskowych wydarzeń. Jeszcze rok temu koszykarze przez trzy dni świetnie bawili się razem z rodzinami, w hali na trybunach zasiadały tłumy fanów, a dziennikarze z całego świata tłoczyli się wokół największych z największych. Tym razem organizatorzy nie sprzedają biletów, choć na rozgrywane w tym samym obiekcie mecze zespołu Hawks może wejść liczba widzów odpowiadająca 10% pojemności trybun. Zawodników uczestniczących w Meczu Gwiazd obowiązują te same protokoły bezpieczeństwa, co w trakcie sezonu, a tradycyjne konkursy wsadów, trójek i umiejętności odbędą się nie dzień wcześniej, lecz przed i w przerwie meczu. Ze spotkania z udziałem debiutantów i drugoroczniaków w ogóle zrezygnowano (chociaż by docenić zawodników i tak wybrano składy).

Czy w związku z nietypową otoczką ucierpi samo widowisko, które po zmianach (m.in. draft składów z udziałem kapitanów czy walka do ustalonej liczby punktów w czwartej kwarcie) w ostatnich latach nabrało jakości? Wszystko zależy od nastawienia koszykarzy, bo przecież najważniejsze jest to, co dzieje się na boisku, a na nim teoretycznie będzie tak jak w ubiegłorocznej edycji. Najbardziej entuzjastycznie nastawieni powinni być debiutujący w tej imprezie Jaylen Brown, Zach LaVine, Zion Williamson i Julius Randle.

 

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, NBA

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved