Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Mateusz Kostrzewski: Postawiliśmy im niełatwe warunki

Mateusz Kostrzewski: Postawiliśmy im niełatwe warunki

fot. Tadeusz Surma - PGE Spójnia

W niedzielę PGE Spójnia Stargard przegrała z Enea Zastalem BC Zielona Góra 73:86. – Gratulacje dla drużyny z Zielonej Góry. Na pewno zasłużenie wygrali ten puchar. Myślę, że postawiliśmy im niełatwe warunki, ale tak, jak trener wspomniał pierwsza połowa zaważyła, że te 10 punktów przewagi było przez dalszą część meczu – powiedział na konferencji prasowej Mateusz Kostrzewski.

– Uważam, że nie możemy popełniać takich strat, które kończą się szybkimi, łatwymi punktami. One trochę nas zatrzymały. Potem zaczęliśmy za dużo myśleć i przetrzymywać piłkę. Nie dzieliliśmy się piłką, ale dalej staraliśmy się grać bardzo mocno w obronie i wymuszać straty, bo drużyna z Zielonej Góry popełniła ich wiele – dodał kapitan PGE Spójni Stargard.



W drugiej połowie było kilka szans żeby zbliżyć się do faworyta. Własne błędy to uniemożliwiły. Końcówka pokazała jednak również, że Enea Zastal był gotowy na taką sytuację. Ekipa Żana Tabaka potrafi się mobilizować w kluczowych momentach i tak też było w ostatnich minutach. – Zawsze jak dochodziliśmy popełnialiśmy jakąś stratę, albo drużyna z Zielonej Góry wypracowała jakiś otwarty rzut i trafiała ten rzut. Uważam, że mecz mógł się podobać. Na pewno mogliśmy go trochę inaczej przeprowadzić, ale myślę, że ten turniej możemy zaliczyć na plus – przyznał Mateusz Kostrzewski.

W telewizyjnym wywiadzie mecz komentował również Kacper Młynarski, który był pytany o to, co PGE Spójnia zmieniła w drugiej, lepszej połowie. – Przede wszystkim powiedzieliśmy sobie, że to ostatnie 20 minut turnieju. W pierwszej połowie nie graliśmy swojej koszykówki. Nie daliśmy z siebie stu procent. Myślę, że było to widać. Popełnialiśmy mnóstwo strat. Zastal bardzo dobrze bronił. W drugiej połowie ograniczyliśmy trochę te straty. Zaczęliśmy mocniej bronić i były jakieś szanse żeby wrócić do meczu, ale prawda jest taka, że w kluczowych momentach zawsze trafiali ważne rzuty – tłumaczył skrzydłowy PGE Spójni Stargard.

– Zaryzykowaliśmy. Zostawiliśmy naszych wysokich z Grosellem jeden na jeden. Freimanis trafiał otwarte trójki po rozrzutkach. Później Lundberg bardzo ważne dwie trójki na końcu. Widać, że w VTB grają cały czas na wysokim poziomie. Lundberg odchodzi teraz do CSKA do Euroligi. Myślę, że to nie jest przypadek. Widać było różnicę. W najważniejszych momentach trafiali – chwalił rywali Kacper Młynarski.

źródło: e-stargard.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved