Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Marek Wierzbicki: W drugiej połowie miesiąca powinniśmy ogłaszać transfery

Marek Wierzbicki: W drugiej połowie miesiąca powinniśmy ogłaszać transfery

fot. treflsopot.pl

Rzucający obrońca i center to pozycje, na których Trefl Sopot szuka największych wzmocnień. Mniejszy budżet w kolejnym sezonie nie tylko utrudni negocjacje z nowymi koszykarzami, ale także zmusi klub do renegocjacji umów z obecnymi. W drugiej połowie czerwca należy spodziewać się pierwszych transferów.

Możemy spodziewać się, że do Trefla Sopot dołączy minimum 2-3 koszykarzy. Klubowi najbardziej zależy, by wzmocnić się na pozycjach: 2 i 5. W minionych rozgrywkach występowali na nich głównie: Carlos Medlock, Cameron Ayers i Nana Foulland, ale kontrakty Amerykanów wygasły z końcem poprzedniego sezonu. Szczególnie na powrót tego ostatniego nie ma co liczyć.



Negocjacjom sprzyjał nie będzie niższy budżet. Prezes Marek Wierzbicki przyznał, że będzie nie mniejszy, niż o połowę względem poprzedniej kampanii. I choćby z tego powodu włodarze chcą renegocjować warunki umów obecnych zawodników. Przypomnijmy, że ważne kontrakty w Treflu mają: Łukasz i Michał Kolenda, Paweł Leończyk, Witalij Kowalenko, Darious Moten, Martynas Paliukenas, Sebastian Rompa, Benjamin Didier-Urbaniak, Błażej Kulikowski, Daniel Ziółkowski, Patryk Pułkotycki. Ponadto w ostatnich dniach klub ogłosił, że z żółto-czarnymi pozostanie trener Marcin Stefański.

– Potrzebujemy 2-3 graczy. Sondujemy rynek i zapisujemy sobie nazwiska w notesach. Wcześniej jednak chcemy porozmawiać z zawodnikami, którzy są w drużynie. To nie będą łatwe rozmowy, ale cieszymy się, że ten trzon zespołu już mamy, bo gracze się znają z minionego sezonu, nadal wspólnie trenują i liczymy, że to nam jeszcze pomoże – mówi nam prezes Trefla Sopot.

Choć filary zespołu są zachowane, to i tak jest za wcześnie, by mówić o liderze w ekipie Marcina Stefańskiego. W minionych rozgrywkach taką rolę odgrywali: Medlock i Foulland, ale i Leończyk jako kapitan rozgrywał jeden z najlepszych sezonów w życiu. – Na razie rynek jest jeszcze trochę rozchwiany i trudno powiedzieć jak dobrych zawodników pozyskamy – dodaje. – Swoje marzenia mamy, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Wydaje mi się, że w połowie czerwca powinniśmy znać już nazwiska, a przynajmniej jest taka szansa. Sądzę, że w drugiej połowie miesiąca powinniśmy ogłaszać transfery. Szykujemy ciekawą formę przedstawienia nowych koszykarzy, więc zachęcamy do śledzenia naszych kanałów społecznościowych. Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja jest dynamiczna i wszystko może ulec zmianie – ocenia Wierzbicki.

Więcej w serwisie sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved