Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Marek Łukomski: Seria porażek i miejsce w tabeli na pewno nam nie pomaga

Marek Łukomski: Seria porażek i miejsce w tabeli na pewno nam nie pomaga

fot. polpharmabasketball.pl

– To był dla nas mecz na przełamanie, by odbić się z mentalnego dołka, bo z fizycznego dołka wyszliśmy. Powoli wracają zawodnicy do zdrowia. Mentalny dołek sprawia, że czasami super proste sytuacje meczowe okazują się dla nas zbyt trudne. Musimy popracować nad głową i szykować się do następnego meczu z Asseco w Gdyni – mówił po porażce z Legią Warszawa trener Polpharmy, Marek Łukomski.

Polpharma Starogard Gdański przegrała mecz we własnej hali z warszawską Legią. –  Żałuję, że nie udało się sprawić prezentu naszym kibicom, bo to ostatni mecz z publicznością na nie wiadomo jak długi czas. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że będziemy musieli bez nich funkcjonować. Chcieliśmy dla nich sprawić tę niespodziankę – przyznał po tym meczu trener Marek Łukomski.



– To był dla nas mecz na przełamanie, by odbić się z mentalnego dołka, bo z fizycznego dołka wyszliśmy. Powoli wracają zawodnicy do zdrowia. Mentalny dołek sprawia, że czasami super proste sytuacje meczowe okazują się dla nas zbyt trudne. Musimy popracować nad głową i szykować się do następnego meczu z Asseco w Gdyni – dodał szkoleniowiec Polpharmy, która wciąż boryka się z problemami zdrowotnymi. – Steven cały czas odczuwa skutki urazu – zawodnicy muszą kontrolować swoje ciało. Rozmawialiśmy z nim i Sebastianem, że jeśli będą gotowi do gry po rozgrzewce, to wejdą na boisko. Po Haneyu było widać, że nie biega tak jak zawsze, więc nie chcieliśmy ryzykować, bo za 6 dni czeka nas kolejny mecz. Pogłębienie urazu sprawiłoby, że Steven wypadłby na 2-3 tygodnie – dodał Łukomski.

– Zawsze staramy się mieć konkretny plan na dane spotkanie. Ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to, co się dzieje z drużyną samą w sobie, która wychodzi na początek. Wiemy co mamy zagrać, a po 10 minutach następuje odwrócenie twarzy o 180 stopni. I dopiero kiedy przegrywamy 17 punktami, zaczynamy grać swoją koszykówkę. Może to jest wynikiem ekstra presji nałożonej przez samych siebie? Seria porażek i miejsce w tabeli na pewno nie pomaga nam w graniu koszykówki na luzie – przyznał trener Kociewskich Diabłów. DO drużyny dołączył niedawno nowy gracz, Joe Furstinger.Joe dołączy do nas, bo jest dobrym koszykarzem. Zgodził się przyjąć naszą ofertę, bo nie chce długo czekać i szukać klubu. Dzisiejszy mecz potwierdził, że taki gracz jak on nam się przyda. Na desce zostaliśmy „zabici”, przegraliśmy 33:49 i to już któryś raz z kolei – zakończył swoją wypowiedź Marek Łukomski.

– Niestety powtarza się scenariusz, kiedy początek meczu nas zabija. W drugiej kwarcie nasza gra wyglądała znacznie lepiej. Pod względem agresji w obronie, co przełożyło się też na to, że wpadały łatwiejsze rzuty w ataku, również trójki. Kosztowało nas to dużo zdrowia i niestety w końcówce nie daliśmy rady. Dziękuję kibicom za wsparcie. Wiem, że teraz będzie przerwa w grze z publicznością, a kiedy gramy w Starogardzie to czuć ich wsparcie, słychać ich na parkiecie, na pewno nam pomagają – mówił po meczu Sebastian Kowalczyk. Staram się wyjść z dołka fizycznego. Potrzeba jeszcze czasu, ale mentalnie już jestem gotowy – dodał rozgrywający Polpharmy.

źródło: legiakosz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved