Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Marek Łukomski: Nasz dramat zaczął się na początku trzeciej kwarty

Marek Łukomski: Nasz dramat zaczął się na początku trzeciej kwarty

fot. polpharmabasketball.pl

– Tak to już jest, że w drużynie, która prowadzi do przerwy dziesięcioma punktami, następuje w szatni rozluźnienie, przychodzi wiara w to, że ten mecz już jakoś się potoczy – mówi po porażce z Arką Gdynia trener Polpharmy Marek Łukomski. –  Nasz dramat zaczął się na początku trzeciej kwarty. Uczulaliśmy zespół, że Arka nie ma nic do stracenia, będą grali na granicy faulu, na granicy ryzyka dodał szkoleniowiec zespołu ze Starogardu Gdańskiego.

Polpharma Starogard Gdański przegrała zaległy mecz z Asseco Arką Gdynia, mimo że do przerwy prowadziła z rywalami różnicą 11 punktów. – Było to bardzo wyrównane spotkanie. Tak naprawdę zaważyły trzy, może cztery sytuacje, w których mieliśmy piłkę, ale wyrzuciliśmy ją w aut, albo przeciwnik ją wyszarpał. W takim spotkaniu to się liczy, kto chce bardziej, kto popełni mniej błędów w końcówce, to wygrywa taki mecz – przyznał po tym spotkaniu gracz Polpharmy, Sebastian Kowalczyk.



– Dobrze, że mogliśmy ten mecz w końcu rozegrać, bo czasy są trudne. Nam zabrakło w samej końcówce posiadania piłki, mieliśmy trzy piłki wyszarpane przez drużynę Asseco, łatwo traciliśmy punkty, a my na wszystkie punkty musieliśmy ciężko pracować. To jest na pewno do poprawy – mówił po spotkaniu trener Marek Łukomski. – Dopóki nie posiadamy piłki w rękach rozgrywającego, to nie możemy biec do ataku, bo tracimy łatwe punkty. Nasz dramat zaczął się na początku trzeciej kwarty. Uczulaliśmy zespół, że Arka nie ma nic do stracenia, będą grali na granicy faulu, na granicy ryzyka. My trochę poddaliśmy się tej presji – dodał szkoleniowiec Polpharmy.

Być może pierwsza połowa meczu, bardzo dobra w wykonaniu Polpharmy, nieco uśpiła podopiecznych trenera Łukomskiego. – Tak to już jest, że w drużynie, która prowadzi do przerwy dziesięcioma punktami, następuje w szatni rozluźnienie, przychodzi wiara w to, że ten mecz już jakoś się potoczy. Uczulaliśmy, że nie bezie tak, wiemy, co Arka jest w stanie zagrać i tak zagrali. Byliśmy przygotowani na to na samym początku meczu, ale dobrze weszliśmy w mecz. Ta trzecia kwarta zupełnie nam nie poszła, popełnialiśmy szkolne błędy. Ktoś się zagapił, ktoś nie poszedł, gdzie miał pójść, ktoś poszedł górą na zasłonie, a miał dołem. Do tego kosmiczna skuteczność Wojtka Czerlonko i dobra gra Żołnierewicza, którzy raz za razem trafiali trójki jak w transie – wskazywał na przyczyny porażki swojej drużyny trener Polpharmy.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved