Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Marcin Stefański: W przerwie przyszedłem wkurzony do szatni

Marcin Stefański: W przerwie przyszedłem wkurzony do szatni

fot. treflsopot.pl

– Wytrzymaliśmy również fizycznie, bo był to nasz trzeci mecz w ciągu ośmiu dni. Zrobiliśmy kolejny krok i w sobotę chcemy zrobić kolejny. Już przygotowujemy się do meczu ze Stalą Ostrów Wielkopolski – mówił po wygranym meczu z Anwilem trener Trefla Sopot, Marcin Stefański. –  To zwycięstwo na pewno przybliża nas do play-off i walczymy dalej. Wiadomo, że terminarz jest bardzo napięty – dodał gracz Trefla, Karol Gruszecki.

Trefl Sopot pokonał we własnej hali drużynę Anwilu, chociaż po pierwszej połowie nic nie wskazywało na przewagę gospodarzy. – Nie ustrzegliśmy się błędów, szczególnie w pierwszej połowie. Chcieliśmy być jeszcze bardziej agresywni w obronie. Wprawdzie gra w ataku się kleiła, trafialiśmy trudne rzuty, jednak obrona mogłaby być jeszcze lepsza – przyznał po meczu trener Marcin Stefański.



– Przyszedłem wkurzony do szatni, bo Anwil zebrał nam zbyt wiele piłek w ataku, trochę źle zaczęliśmy tą pierwszą połowę. Wiedzieliśmy, że przyjdzie moment, w którym ich złamiemy, to wydarzyło się po kilku minutach trzeciej kwarty i się udało. Druga połowa była zdecydowanie lepsza, graliśmy agresywnie w ataku, wymuszaliśmy faule, biegaliśmy i przez to lepiej broniliśmy. Niezbyt duża liczba strat do asyst, to też cieszy. Wytrzymaliśmy również fizycznie, bo był to nasz trzeci mecz w ciągu ośmiu dni. Zrobiliśmy kolejny krok i w sobotę chcemy zrobić kolejny. Już przygotowujemy się do meczu ze Stalą Ostrów Wielkopolski – dodał szkoleniowiec Trefla.

Anwil dzień przed meczem w Sopocie dokonał zmiany trenera, co mogło nieco zaburzyć przygotowania Trefla do tego meczu. – Powiedziałem chłopakom w szatni, że nieważne, w jakim Anwil wystąpi składzie po zmianie trenera, ważne jest, co my zagramy. Szczególnie druga połowa wyglądała dobrze – przyznał Stefański. Zapytany o formę Nuni Omota powiedział: – Omot może grać jeszcze lepiej, wciąż uczy się naszego systemu. Ma duży ciąg na kosz, musi jeszcze poznać nasz system obrony, ale z meczu na mecz gra lepiej.

Trefl w ostatnich spotkaniach gra bardzo dobrze w ofensywie i niemal w każdym meczu rzuca sporo punktów. – Zwiększyliśmy intensywność w ataku, ale również w obronie. Witalij Kowalenko jest już zdrowy, dołączył Omot i mamy dziesięciu zdrowych zawodników i dwóch młodych chłopaków – każdy z nich chce grać. Dobra obrona daje nam lepszy atak – dodał Marcin Stefański.

– Jest to na pewno bardzo ważne zwycięstwo dla nas, długo się przygotowywaliśmy do tego meczu. Do pierwszego gwizdka nie było wiadomo, jak zagra Anwil, dodatkowy impuls dla zespołu w postaci nowego trenera, dlatego w pierwszej połowie próbowaliśmy odczytać przeciwników. Na szczęście nie przegraliśmy zbyt wielu zbiórek, poprawiliśmy się w tym elemencie w drugiej połowie, mieliśmy sporo asyst, dzieliliśmy się piłką – mówił po meczu Karol Gruszecki. – W drugiej połowie przede wszystkim dobrze funkcjonowała nasza obrona, potrafiliśmy zatrzymać te rzeczy, które Anwil chciał egzekwować i dzięki temu wygraliśmy. To zwycięstwo na pewno przybliża nas do play-off i walczymy dalej. Wiadomo, że terminarz jest bardzo napięty – dodał zawodnik drużyny z Sopotu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved