Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Marcin Stefański: Będziemy więcej grać niż trenować

Marcin Stefański: Będziemy więcej grać niż trenować

fot. treflsopot.pl

Koszykarze Trefla Sopot w ciągu tygodnia muszą rozegrać trzy mecze. Początek maratonu w Energa Basket Lidze 23 października o godzinie 20:20 od spotkania w Ergo Arenie z GTK Gliwice. Gra odbędzie się przy pustych trybunach. – Nie jestem najszczęśliwszy. Przy takiej intensywności po prostu będziemy więcej grać niż trenować. Musimy kombinować, ale wierzę, że będzie dobrze – mówi Marcin Stefański, trener żółto-czarnych.

Energa Basket Liga zmodyfikowała terminarz, aby pomieścić w nim zarówno nadchodzące mecze jak i te zaległe, które trzeba było odwołać z powodu pandemii koronawirusa. Zmiany dotknęły m.in. koszykarzy Trefla Sopot. Od 23 do 26 października żółto-niebiescy wyjdą aż trzykrotnie na parkiet Ergo Areny.



– Myślę, że Covid-19 zmienia nie tylko dużo w życiu sportowców, ale ogólnie w codziennym życiu. Na pewno to nie jest wygodne, ale musimy być gotowi na wszystko. Nie jestem najszczęśliwszy, że muszę grać trzy mecze w sześć dni, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni. Drużyna z Torunia ma osiem dni na przygotowania do naszego meczu, a my tak naprawdę jakieś 60 godzin. Wierzę, że się szybko zregenerujemy – mówi trener Marcin Stefański.

Stefański z takim obciążeniami mierzył się dotychczas tylko jako zawodnik. W roli trenera to dla niego nowość. Przed nim prawdziwe koszykarskie szachy, bo niewykluczone, że któryś z meczów przy wysokim prowadzeniu lub niekorzystnym rezultacie zostanie „dograny” na mniejszych obrotach, by w kolejnym postawić wszystko na jedną kartę. Obecna sytuacja z pewnością zmusi drużynę do odpuszczenia treningów, by w pełni skupić się na pojedynkach ligowych. – Przy takiej intensywności po prostu będziemy więcej grać niż trenować. Koncentrujemy się na najbliższym meczu. To jest dla nas najważniejsze spotkanie, a później będziemy myśleć dalej. Gramy swoją energiczną koszykówkę, na pełnym boisku, agresywnie na dziewiątym metrze, będziemy przyspieszać grę i wierzę, że tak też zagramy z Gliwicami, a później w następnych meczach – tłumaczy trener.

Dobrą wiadomością jest powrót do gry po wyleczeniu urazu Witalija Kowalenko. Trefl będzie miał zatem czterech graczy „podstawowego” składu na ławce rezerwowych, a i na większą liczbę minut mogą liczyć młodsi, którzy do tej pory grywali jedynie w końcówkach. Można spodziewać się, że ważne postaci, jak Karol Gruszecki czy Paweł Leończyk zagrają w mniejszym wymiarze, gdyż obaj są najbardziej eksploatowanymi zawodnikami żółto-czarnych. Ten pierwszy spędza średnio ponad 30, a drugi ponad 27 minut w każdym spotkaniu. – Wierzę, że chłopaki są dobrze przygotowani. Będzie nas dziewięciu i dojdą młodzi zawodnicy, więc wierzę, że fizycznie damy radę. Młodsi muszą być przygotowani, jeśli dostaną szansę. Oczywiście musimy kombinować, ale wierzę, że dobrze – podsumowuje Stefański.

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved