Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Maciej Raczyński: Zabrakło nam wyrachowania i koncentracji w kluczowych momentach

Maciej Raczyński: Zabrakło nam wyrachowania i koncentracji w kluczowych momentach

fot. Piotr Kieplin/kkwloclawek.pl

Koszykarze Spójni Stargard przegrali z Zastalem Enea BC Zielona Góra 89:98. To był ich najlepszy mecz, jaki rozegrali przeciwko tej renomowanej drużynie. W trzech wcześniejszych starciach z tym przeciwnikiem nie nawiązali walki. – Nie trafiliśmy kilku łatwych sytuacji podkoszowych. To się na nas zemściło – mówił po meczu trener Maciej Raczyński.

– Przede wszystkim gratulacje dla zespołu Zastalu za zwycięstwo w tym meczu. Myślę, że do pewnego momentu byliśmy w grze i tak naprawdę wynik meczu był otwarty. Myślę, że zabrakło nam takiego wyrachowania, koncentracji w kluczowych momentach – przyznał trener Maciej Raczyński.



Losy meczu długo się ważyły. Jeszcze w czwartej kwarcie PGE Spójnia odrobiła siedem punktów straty. Przy remisie oraz chwilę później przegrywając różnicą dwóch punktów stargardzianie nie wykorzystali swoich szans popełniając serię błędów w ataku. Nerwy szybciej opanowali gospodarze, którzy zdobyli 12 punktów z rzędu i zapewnili sobie 14. zwycięstwo w sezonie. – Popełniliśmy kilka takich głupich strat. Nie trafiliśmy kilku łatwych sytuacji podkoszowych. To się na nas zemściło. Z takim zespołem, jak Zastal musimy być skoncentrowani przez całe 40 minut i grać naszą koszykówkę, dzielić się piłką i szukać tych otwartych rzutów. Podziękowania dla moich chłopaków za walkę do samego końca – dodał szkoleniowiec PGE Spójni Stargard.

Choć zebrali sporo pochwał za ten mecz to koszykarze PGE Spójni byli rozczarowani. Głos na konferencji prasowej zabrał Kacper Młynarski.Na pewno tak na gorąco mogę powiedzieć, że żałujemy bardzo tego meczu. Dzięki bardzo dobrej grze w pierwszej połowie daliśmy sobie szansę żeby ten mecz wygrać. Później wiadomo Zastal podkręcił trochę tempo. Wzmocnili obronę. My nieco zwariowaliśmy. Nie egzekwowaliśmy założeń – nie ukrywał skrzydłowy, który zdobył 12 punktów.

Oczywiście PGE Spójnia zmierzyła się z najmocniejszym zespołem w Polsce. Czy jednak stargardzianie mogli być rozczarowani? Na pewno na gorąco z przebiegu meczu tak. W drugiej kwarcie mieli oni nawet 12 punktów przewagi. Jak duże były szanse na dobry wynik pokazuje inna statystyka. PGE Spójnia była na prowadzeniu przez 22,5 minuty, a Zastal Enea BC tylko przez 12 minut. – Szkoda, bo była duża szansa sprawienia niespodzianki. Wiadomo, że Zastal gra bardzo często. Jest zmęczony. Staraliśmy się to wykorzystać. Daliśmy z siebie wszystko. Rozmawialiśmy chwilę w szatni. Mamy do siebie trochę pretensji, bo mieliśmy odczucie, że możemy ten mecz wygrać – podsumował Kacper Młynarski.

źródło: e-stargard.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved