Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Maciej Raczyński: Nie wiem czy jestem gotowy poprowadzić ten zespół

Maciej Raczyński: Nie wiem czy jestem gotowy poprowadzić ten zespół

fot. Tadeusz Surma - PGE Spójnia

Trener Maciej Raczyński zaliczył udany debiut w roli pierwszego trenera PGE Spójni Stargard. Jego podopieczni pokonali HydroTruck Radom, a szkoleniowiec przeciwników pogratulował swojemu koledze z przeciwnej drużyny dobrego występu.

– Gratulacje dla Spójni Stargard, dla Maćka Raczyńskiego za wymarzony debiut. Cieszę się, że tak zadebiutował, szkoda jednak, że przeciwko nam. Co do naszej gry, to na tyle nas dziś było stać. Dopóki mieliśmy siłę, mogliśmy walczyć, ale później „umarliśmy” i to było do przewidzenia, bo co można było zrobić, mając jeden dzień przygotowań. Na pewno były chęci, zaangażowanie i wola walki, ale to było wszystko, co mogliśmy zrobić – skomentował spotkanie trener radomian Robert Witka.



W podobnym tonie wypowiadał się Filip ZegzułaNa pewno nie można nam odmówić walki, ale mieliśmy mało czasu na przygotowanie. Zadecydował słabszy fragment w czwartej kwarcie, kiedy opadliśmy z sił. Długo wtedy graliśmy bez punktów, bodajże w siedem minut trafiliśmy tylko trzy punkty. Spójnia to wykorzystała i wygrała. My będziemy walczyć dalej w kolejnym meczu. 

Najwięcej uwagi media poświęciły po meczu oczywiście Maciejowi Raczyńskiemu, który przejął stery stargardzkiej drużyny. – Przede wszystkim chciałbym pogratulować drużynie walki od pierwszej do ostatniej minuty. Wiemy, że nie była to łatwa sytuacja ani dla zespołu, ani dla mnie, bo nie spodziewałem się takiej decyzji, że będę musiał przejąć zespół i nie wiem czy byłem na taką decyzję przygotowany. Dziękuję dla zespołu za to, że przez cały tydzień mi pomagali w tych ważnych momentach. Jeżeli chodzi o mecz, to cieszy mnie liczba asyst, dzieliliśmy się piłką i szukaliśmy otwartych pozycji dla wszystkich graczy. Przede wszystkim bardzo dobrze graliśmy na tablicach i biliśmy się o każdą piłkę i o każdą pozycję. Jest oczywiście wiele rzeczy, które nam nie wyszły i ja również popełniłem sporo błędów. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo i z tego ogólnie jestem zadowolony.

Młody szkoleniowiec odniósł się również do sytuacji związanej z jego debiutem w roli pierwszego trenera. – Pełniłem rolę asystenta w zespole i z automatu musiałem przejąć zespół na mocy postanowień kontraktu. Od razu musiałem zacząć przygotowywać zespół do najbliższego meczu. Nie wiem czy jestem gotowy, żeby poprowadzić ten zespół. Muszę wiele rzeczy przemyśleć. Dotychczas uczyłem się roli asystenta, a teraz spadła na mnie ogromna odpowiedzialność. Zespół zareagował na to bardzo dobrze i jestem z chłopaków dumny. Na razie nie wybiegam za daleko w przyszłość. Dostałem informację, że mam się skupić na najbliższym meczu i to zrobiliśmy. Czas pokaże jak ta sytuacja się rozwinie. 

Radości ze zwycięstwa nie krył również Filip MatczakNa pewno cieszy dzisiejsze zwycięstwo, tym bardziej, że mamy swoje zawirowania. Nasz dobra gra to na pewno zasługa trenera, który nas przygotował do tego spotkania. Nie była to łatwa sytuacja, ale cały zespół starał się zareagować jak najlepiej. Mamy nadzieję, że czas będzie grał na naszą korzyść. Przed nami kolejne mecze z fajnymi przeciwnikami, którym możemy się postawić i może nawet zwyciężyć. 

źródło: spojniastargard.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved