Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Maciej Lampe: Nigdy nie mów nigdy

Maciej Lampe: Nigdy nie mów nigdy

fot. King Szczecin

– Zgłosiły się do mnie dwie drużyny z Polski. Chciały, żebym przyjechał i trenował z nimi. Później wszystko się rozwinęło i cieszę się, że dogadałem się z Kingiem. Pierwszy raz będę mógł występować na polskich parkietach – mówi nowy zawodnik szczecińskiej drużyny. Zapytany o temat występów w reprezentacji Polski odpowiada enigmatycznie:  – Nigdy nie mów nigdy..

Dlaczego zdecydował się pan podpisać kontrakt z Kingiem Szczecin?



Maciej Lampe: – Chcę grać w koszykówkę. Agenci mówili, że powinienem poczekać z wyborem klubu do połowy lutego. Wtedy pojawiłyby się lepsze oferty, ale ja chciałem jak najszybciej grać. Tęskniłem za basketem. Po ostatnim kontrakcie w Bahrajnie chciałem trochę odpocząć i podleczyć ciało. Wszystko udało się bardzo fajnie. Brakowało mi treningów z drużyną. Zgłosiły się do mnie dwie drużyny z Polski. Chciały, żebym przyjechał i trenował z nimi. Później wszystko się rozwinęło i cieszę się, że dogadałem się z Kingiem. Pierwszy raz będę mógł występować na polskich parkietach. W Szczecinie mamy fajną drużynę, sytuacja w drużynie jest bardzo dobra, trener Ramirez jest z Hiszpanii, także komunikacja jest dobra. Cieszę się, że tutaj jestem.

Drugim klubem, który się zgłosił do była BM Slam Stal Ostrów Wlkp.?

– Tak. Ostrowianie również się ze mną kontaktowali.

Duży wpływ na decyzję o transferze do Kinga miał hiszpański trener Jesus Ramirez?

– Miało to znaczenie, ale nie było najważniejsze. Rozmawialiśmy na temat organizacji klubu, zawodników, a także innych zespołach w naszym kraju. Negocjowaliśmy kontrakt, a Szczecin miał dla mnie lepsze warunki.

W ostatnim czasie śledził pan zmagania w polskiej lidze?

– Mecze oglądałem tylko wtedy, gdy byłem u mamy w Szwecji. Ona ma polskie kanały, to czasami zerkałem na polską ligę. Wiem, że Zastal jest na pierwszym miejscu. Trochę się orientuję, ale nie będę okłamywał, że widziałem wiele spotkań. Znam najlepsze zespoły, znam polskich zawodników i niektórych obcokrajowców.

Co może pan powiedzieć o miejscu, w jakim jest teraz polska koszykówka?

– Cały czas musi iść w górę. Mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł jakoś w tym pomóc. Brakuje polskich trenerów, a moim zdaniem nasi koszykarze po wieku juniorskim nie mają gdzie grać. Mamy dobrych kadetów, juniorów, a potem nasi gracze gdzieś się gubią, wyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych albo innych krajów w Europie, aby mogli grać na jakiś tam poziomie. Mam nadzieję, że w przyszłości się to zmieni. Na jakim poziomie jest polska liga? Najpierw będę musiał zagrać kilka meczów i dopiero wtedy będę mógł coś powiedzieć.

Jakie ma pan oczekiwania związane z grą w Szczecinie?

– Nie mam żadnych indywidualnych celów. Chcę pomóc temu zespołowi najlepiej, jak mogę. Chciałbym też nie doznać żadnej kontuzji. Mam nadzieję, że King osiągnie lepszy rezultat, niż rok temu. Widziałem trzy nasze ostatnie mecze i liczę, że powalczymy o mistrzostwo Polski.

Od początku udało się zacząć treningi na pełnej intensywności?

– Udało się. Przetrwałem pierwsze trzy treningi i mam nadzieję, że nadal tak będzie. Na szczęście nic mnie nie boli i nic mi nie dolega.

Jest szansa na występ w meczu z Anwilem?

– Nawet bardzo duża. Przygotowuję się z drużyną i jestem niemalże pewien, że będę grał w tym spotkaniu.

Temat reprezentacji Polski jest już definitywnie zamknięty?

– Nigdy nie mów nigdy.

Jak wspomina pan współpracę z selekcjonerem Taylorem?

– Moja relacja z Mike Taylorem zawsze była dobra. Nie mamy żadnego problemu ze sobą. Bardzo cieszę się z każdych sukcesów reprezentacji Polski. Tak samo było na mistrzostwach świata. Z trenerem nie rozmawiałem ostatnich parę miesięcy…

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved