Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Uberna i Jakub Patoka zostają w WKK Wrocław

Łukasz Uberna i Jakub Patoka zostają w WKK Wrocław

fot. wkk.org.pl

Dwóch kolejnych koszykarzy przedłużyło umowy z WKK Wrocław.   Dla Łukasza Uberny sezon 2020/2021 będzie trzecim na poziomie pierwszoligowym, do WKK dołączył w sezonie 2015/2016. We wrocławskim klubie pozostanie również Jakub Patoka będący bardzo ważnym ogniwem w układance trenera Tomasza Niedbalskiego.

Do WKK dołączył w sezonie 2015/2016 i wówczas zdobył złoto mistrzostw Polski juniorów. Ponadto ma dwa srebra – oba w kategorii U20 (2017, 2018). Jest wychowaniem WKS-u Śląska Wrocław, z którym zdobył dwa medale młodzieżowych mistrzostw Polski – srebro U14 (2013) oraz U16 (2014). Dla Łukasza Uberny sezon 2020/2021 będzie trzecim na poziomie pierwszoligowym.



Zawodnik z WKK zdobył doświadczenie drugoligowe, a w sezonie 2018/2019 zadebiutował na zapleczu ekstraklasy. Wówczas spędził na boisku średnio nieco ponad osiem minut. W kolejnym było już ich więcej (śr. ponad jedenaście). Zdobywał przy tym śr. 3,1, notując 1,9 zb w meczu. – Poprzedni sezon był bardzo udany pod względem drużynowym (wyłączając trzy ostatnie domowe mecze). Żałuję, że playoffy się nie odbyły, bo myślę, że moglibyśmy w nich pozytywnie namieszać. Ale wszystko przed nami w przyszłym sezonie – przyznaje Łukasz Uberna. – Podczas kwarantanny czas spędzałem w domu, starałem się trenować w domowym zaciszu, biegałem. Poświęciłem więcej czasu rodzinie i studiom.

W minionym sezonie Łukasz ofensywnie znacząco wspomógł zespół chociażby w meczach wyjazdowych w Pruszkowie – 13 punktów (100% skuteczności z gry), 3 zbiórki, 2 asysty, EVAL 17  oraz w Tychach – 11 punktów (100% z gry). – W nowym sezonie chciałbym poprawić obronę, rzut za trzy punkty oraz skuteczniej wykonywać zadania powierzone mi przez trenerów – mówi. – Uważam, że charakteryzować nas będzie agresywna obrona, czego następstwem będzie gra z szybkiego ataku oraz rzuty za trzy punkty.

Jakub Patoka – bardzo ważne ogniwo w układance trenera Tomasza Niedbalskiego – zostaje w WKK Wrocław na kolejny sezon. Skrzydłowy spędził sześć sezonów w ekstraklasie, a najbliższy będzie jego trzecim w naszych barwach na poziomie pierwszoligowym.  – Jest dość duży niedosyt z poprzedniego sezonu w naszym wykonaniu. Myślę, że zaszlibyśmy daleko, a nawet powalczyli o finał, różnie mogłoby to być. Tym bardziej żałuję, że się tak się skończył, bo nie mogliśmy pokazać w pełni naszego potencjału, który cały czas był trochę ukryty – przyznaje zawodnik.

Skrzydłowy jest wychowankiem MKS-u Zabrze. W swojej karierze ma trzy medale młodzieżowych mistrzostw Polski w barwach Trefla Sopot – srebra w kategoriach U18 (2011) i U20 (2012) oraz brąz U18 (2012). W barwach sopockiej drużyny rozegrał także dwa sezony (2010-2012) na drugoligowych parkietach. Następnie przeniósł się na Podkarpacie do ekstraklasy, gdzie w barwach Jeziora, a później już Siarki Tarnobrzeg rozegrał 5 sezonów. Zmienił klub na PGE Turów Zgorzelec (2017/2018) i po 6 latach spędzonych w ekstraklasie, znalazł się w WKK Wrocław w I lidze.

Co do mojego wykonania myślę, że końcówka ligi była bardzo średnia, powiedziałbym wręcz, że spadkowa. Nie jestem zadowolony, ale myślę, że w tym sezonie będzie lepiej – ocenia Jakub Patoka. – Co wpłynęło na to, że zostaję? Przede wszystkim ludzie, którzy tu są i to, jaki tworzymy zespół, atmosferę. Cały sztab pomaga mi w wielu rzeczach. Wiem, jaki mamy cel na ten sezon. To wszystko przekonało mnie, by zostać we Wrocławiu na ten rok. 

W sezonie 2018/2019, gdy dołączył do ekipy WKK, był najskuteczniejszym graczem. Spędzał na boisku średnio ponad 35 minut, zdobywając 14,5 p. (47,8% skuteczności z gry), mając ponad 8,5 zbiórek na mecz oraz 2,5 asysty, a jego średni EVAL wynosił 20. Po dobrym roku WKK, postanowił zostać w zespole. W minionych rozgrywkach grał średnio ponad 33 minuty, notując 12 punktów, 6,8 zbiórek, 2,5 asyst, mając EVAL 17,2.

Zastanawiałem się z czego mogła wynikać [forma spadkowa – dop.]. Może to zmęczenie psychiczne i zabrakło koncentracji, bo fizycznie byliśmy bardzo dobrze przygotowani. To się przyczyniło do mojej gry w ostatnich spotkaniach – przyznaje  gracz. – Uciekła mi gdzieś moja agresywna gra jeden na jeden. Straciłem ją i to mnie denerwowało w tym sezonie. Chciałbym znów mieć w tym elemencie pewność siebie. W kilku meczach pokazałem, że gdzieś ona jest, ale w większości nie mogłem jej wydobyć. To chciałbym przede wszystkim poprawić. 

źródło: wkk.org.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved