Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Tusiński: Ten awans jest swoistą nagrodą dla zawodniczek i sztabu

Łukasz Tusiński: Ten awans jest swoistą nagrodą dla zawodniczek i sztabu

fot. Adrian Stykowski/SKK Polonia Warszawa

Warszawa ponownie będzie miała drużynę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, a będzie nią wracająca po 21 latach SKK Polonia. Awans wiąże się także m.in. z przeprowadzką na nowy obiekt czy też zmianami w składzie. Wiadomo natomiast, że drużynę w nowym sezonie prowadzić będzie Maciej Gordon.

Prezesie, po 21 latach Polonia Warszawa wraca do koszykarskiej elity w Polsce! To milowy krok w obecnych czasach dla zespołu, jak i ludzi którzy go tworzą?



Łukasz Tusiński, prezes SKK Polonia Warszawa: Myślę, że ten awans jest swoistą nagrodą dla zawodniczek i sztabu za ogromną pracę i determinację włożone w ten sezon, ale także dla całej polonijnej społeczności – mam tu na myśli wolontariuszy i kibiców, ale także byłe zawodniczki i trenerów czy osoby działające obecnie i w przeszłości w strukturach organizacyjnych klubu. Jesteśmy także wdzięczni naszym sponsorom i partnerom za okazane wsparcie. Tylko dzięki wspólnemu zaangażowaniu i konsekwencji przycumowaliśmy – oby na jak najdłużej – do „przystani ekstraklasa”. Sekcja Koszykówki Kobiet Polonii Warszawa rozwijana jest w modelu społecznościowym – tzw. „socios”. Społeczność klubowa współtworzy klub i wspólnie go rozwija. Dzięki temu SKK Polonia Warszawa jest klubem koszykarskim angażującym tak licznie wolontariuszy do swoich codziennych działań. Dla koszykarek Polonii Warszawa jest to powrót do elity po 21 latach przerwy. Sekcja, która swój pierwszy trening odbyła 26 maja 1925 r., zdobyła w swojej historii dwa tytuły mistrza Polski. Obecnie obraliśmy kurs, który ma otworzyć nam szansę na zdobycie trzeciego tytułu mistrzowskiego.

Sezon 2021/2022 będzie przełomowy dla sportu kobiecego w stolicy. Warszawa zyska swojego żeńskiego reprezentanta w najwyższej klasie rozgrywkowej w grach zespołowych. Dla Warszawy – miasta stojącego zawsze po stronie kobiet – może to być doskonały moment na promowanie wartości dla nich istotnych i przez nie reprezentowanych oraz realizację strategii społecznej odpowiedzialności.

– Przed rozpoczęciem sezonu to nie my byliśmy uważani za faworytów do awansu, a ubiegłoroczne wiosenne zamieszanie związane z pandemią mogło mieć dla nas bardzo poważne konsekwencje. Nie ukrywam więc, że rok temu sami też nie myśleliśmy, że sezon 2020/2021 zakończy się właśnie w ten sposób. Tym większa satysfakcja z osiągniętego sukcesu!

Od wywalczenia prawa gry na parkietach Energa Basket Ligi Kobiet minęło już trochę czasu, emocje już opadły? Bez wątpienia to był piękny moment.

– Rzeczywiście, to były cudowne chwile. Pełne radości i wzruszenia. W dodatku zostały uchwycone przez naszych fotografów oraz filmowców. Materiał filmowy z ostatniego meczu w Pruszkowie, opublikowany w naszych mediach społecznościowych, obejrzałem już pewnie kilkadziesiąt razy. Za każdym razem chwyta za serce. Oczywiście nie mogliśmy długo koncentrować się na świętowaniu, tylko trzeba było szybko zakasać rękawy i wykonać działania umożliwiające nam start w EBLK. Co – jak ogłosiliśmy ledwie kilka dni temu – nam się ostatecznie udało i rozpoczynamy procedurę zgłoszenia do rozgrywek ekstraklasy. Nie ukrywam, że nadchodzące wyzwania – zarówno te sportowe jak i organizacyjne, także wyzwalają w klubie i całej społeczności sporą dawkę emocji. Już nie możemy się doczekać!

Gra w EBLK wiąże się z dużo większym budżetem, jak i zmianami w składzie. Jak to wygląda na chwilę obecną w Polonii?

– Oczywiście będziemy musieli dokonać modyfikacji składu. Nie tylko w zakresie niezbędnych wzmocnień (bo przecież różnica poziomów między I ligą a ekstraklasą jest bardzo duża), ale też wynikających z konieczności spełnienia wymogów co do gry na parkiecie młodej zawodniczki. Szczegóły są w trakcie uzgodnień – na pewno mogę potwierdzić, że w ekstraklasie zostaje z nami trener Maciej Gordon, który oczywiście będzie odpowiedzialny za budowanie składu i koncepcję gry zespołu. Dla trenera Gordona będzie to debiut w ekstraklasie w roli głównego trenera, ale już na poziomie pierwszej ligi pokazał, że warto mu zaufać. Warto tutaj dodać, że postać Macieja Gordona ma niejako wymiar symboliczny, bowiem w latach 1998–2000 pełnił funkcję asystenta trenera Witolda Ziółkowskiego, prowadzącego ekstraklasową w tamtym okresie drużynę Polonii. Niestety, z powodu braku środków finansowych drużyna została rozwiązana jesienią 2000 r., podobnie jak i zakończono działalność całej polonijnej sekcji żeńskiej koszykówki. Dzisiaj, prowadzona przez trenera Gordona powraca na ekstraklasowe parkiety. Piękna historia!

Kolejną kwestią jest hala – historyczny obiekt przy ul. Konwiktorskiej nie spełnia wymagań, tak więc potrzebna będzie przeprowadzka?

– To niestety nasza duża bolączka i czynnik, który mógł wpłynąć negatywnie na decyzję o grze w ekstraklasie. Tak – nasza hala nawet do rozgrywek I ligi była dopuszczona warunkowo, nie ma najmniejszej szansy na przeprowadzanie tam meczów ekstraklasy. Stąd też decyzja o przeprowadzce – swoje domowe mecze będziemy rozgrywać w hali w Centrum Sportu Wilanów (przy ul. Wiertniczej). Co oznacza, że korzystać będziemy z trzech hal, bowiem treningi nadal przeprowadzane będą głównie na Konwiktorskiej (jak wcześniej w nowej hali sąsiadującego ze stadionem Polonii liceum im. Andersa oraz w naszej „starej” hali). Liczymy nadal, że gra poza „domem” to jednak okres przejściowy i trwające od wielu miesięcy rozmowy z władzami miasta przełożą się ostatecznie na powstanie przy Konwiktorskiej nowej hali sportowej. Do obchodów 100-lecia żeńskiej sekcji gier zespołowych Polonii zostały jeszcze cztery lata i bardzo bym chciał, abyśmy tę rocznicę świętowali, grając ekstraklasowe mecze już w nowoczesnym obiekcie na Konwiktorskiej.

Aby start w ekstraklasie był jeszcze lepszy, potrzeba do tego kibiców (jeśli pozwoli na to sytuacja epidemiologiczna). A tych Polonia z całą pewnością ma i o oprawę „powrotu” nie ma co się martwić?

– Jesteśmy przekonani, że mimo gry daleko od Konwiktorskiej, fani z nami zostaną. Nieraz udowodnili, jak bardzo są zżyci z drużyną oraz klubem i wiemy, że możemy na nich liczyć w każdej sytuacji. Ale myślimy także o przyciągnięciu na halę przy ul. Wiertniczej również nowych sympatyków, takich którzy dotąd nie pojawiali się na koszykarskich meczach. Grę na Wilanowie nie traktujemy jako „zsyłkę” – to potężna dzielnica, z prężnymi, młodymi mieszkańcami, których chcemy zainteresować meczami koszykarek Polonii. Tym bardziej, że działa tu bardzo aktywnie klub młodzieżowy – Sparta Wilanów prowadzony przez byłą koszykarkę Polonii. Chcielibyśmy, aby nasze mecze były lokalnym wydarzeniem w dzielnicy, zapewniały rozrywkę rodzinom i przede wszystkim inspirowały dzieciaki do uprawiania sportu. Na dzień meczowy zaprosimy również lokalnych przedsiębiorców, aby mogli bezpłatnie zareklamować swoje biznesy oraz współtworzyć atmosferę. To może być ciekawy efekt partnerstwa z dzielnicą, w której na co dzień pracują. Wierzymy w symbiozę i szybką aklimatyzację w nowym miejscu, choć pamiętamy o mateczniku przy Konwiktorskiej i marzymy, aby tam kontynuować nasze tradycje sportowe.

źródło: basketligakobiet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Basket Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved