Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Rubczyński przed startem BC Swiss Krono Żary w II lidze

Łukasz Rubczyński przed startem BC Swiss Krono Żary w II lidze

Drugoligowy zespół BC Swiss Krono Żary zakończył przygotowania do sezonu i w najbliższą sobotę, 26 września, zagra swój pierwszy, po półrocznej przerwie, mecz w 2. Lidze z Koszem Pleszew. Tydzień wcześniej trener żaran Łukasz Rubczyński, mógł sprawdzić formę swoich zawodników na turnieju o Puchar Dolnych Łużyc zorganizowanym w Żarach.

– Skończył się okres przygotowawczy. Chciałem dać wszystkim zawodnikom pograć w sparingach, dlatego tylu było na ławce. Teraz czas na decyzje. Nikomu drogi nie zamykam, ale będzie to trochę inaczej wyglądało. Graliśmy w 15-16, a w protokole meczowym jest 12 osób. Turnieje i sparingi rządzą się swoimi prawami – powiedział Łukasz Rubczyński.



Na parkiecie zobaczyliśmy znanego koszykarza Grzegorza Kukiełkę, który wrócił do koszykówki po rocznej przerwie. Widać było jednak, że doświadczony gracz nie jest jeszcze w najwyższej formie. – Grzegorz Kukiełka jest zawodnikiem na play-off, czyli ma odpalić kiedy trzeba. Może nie punktuje tak, jakby kibice tego oczekiwali, ale robi też kawał innej dobrej roboty, którą ja i drużyna sobie ceni. Uważam, że w tych wszystkich elementach potrzebujemy czasu, tym bardziej że graliśmy bez Kuby Dera i Artura Busza, którzy mają kontuzje. Artur może zaraz wróci, ale nie uczestniczył w całym okresie przygotowawczym. Kuba dobrze się zaprezentował w tym okresie, ale teraz złapał kontuzję, więc jest wyłączony prawdopodobnie na 4-5 miesięcy. To też duże osłabienie.

Do drużyny pukają także wychowankowie żarskiego klubu. Młode wilki pokazały, że będą konkurencją dla starych wyjadaczy. – Cieszą mnie najmłodsi. Chciałbym wyróżnić szczególnie Kacpra Reczyńskiego – dostał swoją szansę i wykorzystał ją. To jest fajne, że młody chłopak wychodzi, pokazuje charakter i pokazuje pozostałym zawodnikom, że będzie się bił o miejsce w składzie. Pozostali też super. Trudno się gra mecz po meczu w takim turnieju. Jest ryzyko odniesienia kontuzji, dlatego cieszę się, że była szeroka ławka. Musi być taka energia dana z ławki. Po to są młodzi ludzie, żeby dawać drużynie tą energię. Wojtek Dymiński też rozegrał dobre zawody. Dochodzi z formą, co było widać szczególnie w pierwszym meczu.

– Nikodem Sirijatowicz, to chłopak pochodzący z Zielonej Góry, rocznik 94. Megawzmocnienie na pozycji jeden, przegląd pola, ładnie komunikuje się z wysokimi zawodnikami. Oprócz tego jest też człowiekiem, który chce uczyć młodych chłopaków. Tylko na plus dla trenera, gdy taki zawodnik jest w drużynie. Duże wzmocnienie dla nas i to widać na boisku. Miałem okazję prowadzić go w kadrze województwa, byliśmy również razem na Mistrzostwach Polski z Zieloną Górą. Mogę powiedzieć, że chłopaka znam i bardzo się cieszę. Jesteśmy zadowoleni, że jest z nami.

Inauguracja rozgrywek ligowych w Żarach nastąpi po półrocznej przerwie. Kibice są już spragnieni koszykówki. Niestety obostrzenia spowodują ograniczenie ich liczby w żarskiej Twierdzy. –Na rozpoczęcie ligi gramy z mega mocnym przeciwnikiem. Drużyna z Pleszewa wzmocniła się zawodnikami z pierwszej ligi. Będą to trudne zawody, na pewno cięższe niż te sparingi. Nikt tutaj nie przyjedzie się położyć, tylko będą walczyć. Obawiamy się tego przeciwnika, ale gramy w Żarach i wierzę, że drużyna i nasi kibice pociągną do zwycięstwa. Ale podchodzę z dużym respektem do przeciwnika, bo wiem, jacy zawodnicy są w tej drużynie – zakończył Łukasz Rubczyński.

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved