Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Majewski: Znów mieliśmy problem z tą nieszczęsną deską

Łukasz Majewski: Znów mieliśmy problem z tą nieszczęsną deską

fot. Krzysztof Cichomski/King - plk.pl

W 7. kolejce Energa Basket Ligi Arged BMSLAM Stal Ostrów Wielkopolski zafundował sobie nerwową końcówkę w starciu z WKS-em Śląsk Wrocław. Ostatecznie jednak podopieczni Łukasza Majewskiego byli w stanie wygrać całe spotkanie. –  Szkoda tej czwartej kwarty, w której wydawało się, że kontrolujemy mecz, a daliśmy sobie wrzucić kilka trójek, bo zaspaliśmy. Uczulam moich chłopaków, że w czwartej kwarcie to już jest granie jeden na jeden i musimy wykrzesać z siebie tę ostatnią moc, jaka jest i starać się obronić, a mniej wciągać obronę zespołową – mówił po spotkaniu szkoleniowiec Stali.

Przez trzy pierwsze kwarty meczu koszykarze z Ostrowa budowali swoją przewagę i wygrywali różnicą 12 punktów. W czwartej kwarcie roztrwonili tę zaliczkę i Śląsk stanął przed szansą w końcówce, ale jej nie wykorzystał. Ostatecznie Stal wygrała 76:72. – Myślę, że nie zagraliśmy najlepszego meczu. Zabrakło nam skuteczności pod koszem. Rywale mieli 16 ofensywnych zbiórek. Moi zawodnicy musieli zrobić coś więcej w obronie, w zbiórkach – przyznał Olivier Vidin, szkoleniowiec wrocławskiej ekipy. – Stal bardzo dobrze rzucała za trzy, my mieliśmy tylko kilka celnych rzutów i to trochę dramat. Podobnie było, kiedy rywale nie trafiali swoich rzutów wolnych, znów nie udawało nam się zaliczyć zbiórki i tym samym pozwalaliśmy im na ponowne rozegranie akcji. Główną przyczyną porażki było właśnie te 16 zbiórek – podsumował  Olivier Vidin. Podobnego zdania był lider Śląska w tym meczu, Aleksander Dziewa. – Rywale zagrali dobry mecz, my popełniliśmy parę błędów, które nas bardzo dużo kosztowały, jeżeli chodzi o otwarte rzuty za trzy punkty. Chociażby Garbacz miał naprawdę bardzo dobrą skuteczność. Mieliśmy problem ze zbiórką w obronie, co pokazuje chociażby ostatnia akcja, kiedy mieliśmy trzy punkty straty i mogliśmy doprowadzić do remisu. Za mało atakowaliśmy kosz, za mało atakowaliśmy pomalowane – analizował skrzydłowy.



Chociaż w tygodniu zawodnicy z Ostrowca zmagali się z problemami zdrowotnymi, udało im się zapisać na swoim koncie zwycięstwo. – Gratulacje dla moich chłopaków za ogrom serca. Każdy, kto pojawił się na boisku, dał z siebie wszystko. Mieliśmy trochę problemów zdrowotnych w tygodniu – mówił szkoleniowiec Stali i dodał: – Znów mieliśmy problem z tą naszą nieszczęsną deską, ale w drugiej połowie było już dużo lepiej. Szkoda tej czwartej kwarty, w której wydawało się, że kontrolujemy mecz, a daliśmy sobie wrzucić kilka trójek, bo zaspaliśmy. Uczulam moich chłopaków, że w czwartej kwarcie to już jest granie jeden na jeden i musimy wykrzesać z siebie tę ostatnią moc, jaka jest i starać się obronić, a mniej wciągać obronę zespołową – podsumował Łukasz Majewski. Plan gry swojego szkoleniowca chwalił natomiast jeden z jego podopiecznych.  – Mieliśmy dobry plan gry, który wymyślił trener. Mamy kilku chorych graczy, ale myślę, że patrząc na to, jak trenowaliśmy w tym tygodniu, w połączeniu z naszym planem gry, dało nam dobry wynik – podsumował Shawn King.

źródło: BM Stal Ostrów, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved