Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Majewski: Polpharma się nam postawiła

Łukasz Majewski: Polpharma się nam postawiła

fot. Krzysztof Cichomski/King - plk.pl

Trener koszykarzy Arged BMSlam Stali Ostrów Wlkp. nie ukrywał, że po dwóch porażkach w ekstraklasie najważniejsze było pokonanie w Starogardzie Gd. Polpharmy. – Lepiej wypadliśmy w obronie, ale i tak czeka nas wiele pracy – przyznał po wygranej 72:67 Łukasz Majewski.

Dla Polpharmy był to dopiero pierwszy ligowy mecz, a przygotowania do rozgrywek zakłócił „Farmaceutom” koronawirus. Pozytywne wyniki testów na obecność SARS-CoV-2 miało w sumie sześciu zawodników i z tego powodu ich wcześniejsze dwie konfrontacje zostały przełożone. Nie wszyscy jednak uporali się ze zdrowotnymi problemami, bowiem w konfrontacji ze Stalą nie zagrał skrzydłowy Jacek Jarecki. I gospodarze ulegli faworyzowanym rywalom 67:72.



 – Nie jest dobrze, bo przegraliśmy mecz, ale jest lepiej niż się spodziewałem, bo do niedzieli mieliśmy na treningu zaledwie pięciu zawodników i praktycznie nic nie mogliśmy zrobić – zdradził trener gospodarzy Marek Łukomski. Szkoleniowiec Polpharmy bardzo długo grał zagraniczną piątką. Obcokrajowcy zdobyli łącznie 66 punktów z 67 uzyskanych przez gospodarzy. Z niezłej strony zaprezentował się zwłaszcza 22-letni Amerykanin Trevon Allen, który zdobył 27 punktów i zaliczył 12 zbiórek. To w dużej mierze dzięki niemu starogardzianie, wspierani też przez żywiołowo dopingujących kibiców, do ostatnich sekund walczyli o zwycięstwo.

– Podziękowania dla fanów za wsparcie, bo naprawdę było ich słychać, a my naszą energię w dużej mierze dostaliśmy z trybun. Przez kilka dni udało nam się przygotować zespół do walki z bardzo silnym zespołem, ale nie udało się zatrzymać jego punktowych serii, które w ostatecznym rozrachunku nas zabiły. Nie poddawaliśmy się, kilka razy wracaliśmy do meczu, jednak w końcówce rywale mieli wyraźną przewagę i praktycznie wszystko w swoich rękach – dodał Łukomski.

Ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego miała za sobą dwa spotkania, ale początek sezonu był w jej wykonaniu wyjątkowo nieudany. Podopieczni trenera Łukasza Majewskiego, którzy uważani są za jednego z kandydatów do medali, przegrali bowiem 71:90 we Włocławku z Anwilem oraz 64:74 w Gdyni z Asseco Arką. – Polpharma postawiła się nam oraz walczyła i trener Łukomski może być zadowolony z postawy swojej drużyny. Dla nas najważniejsze, po dwóch porażkach, było odniesienie zwycięstwa. W tym meczu zdecydowanie lepiej wypadliśmy w obronie, ale ponownie w pierwszej połowie przespaliśmy walkę na desce – ocenił szkoleniowiec Stali.

Ostrowianie fatalnie rozegrali także końcówkę, w której roztrwonili prawie całą przewagę. Nadal nie może się odnaleźć James Florence. W spotkaniu z Asseco Arką amerykański rozgrywający trafił zaledwie jeden z 14 rzutów z gry, natomiast w Starogardzie Gdańskim też nie imponował skutecznością (dwa na siedem z gry), natomiast w końcówce popełnił faul niesportowy, a następnie zanotował banalną stratę. – Niestety, po przerwie wróciliśmy do naszych nieszczęsnych strat, przez co nie mogliśmy powiększyć przewagi. Zabrakło nam zimnej krwi i końcówka była trochę nerwowa. Ten mecz pokazał, że czeka nas wiele pracy, chociażby nad selekcją rzutów, bo często ze złych decyzji w ataku tracimy punkty z kontry, co było też naszą sporą bolączką w dwóch poprzednich spotkaniach – podsumował Majewski.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved