Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Majewski: Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że udało nam się ten mecz wygrać

Łukasz Majewski: Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że udało nam się ten mecz wygrać

fot. Krzysztof Cichomski/King - plk.pl

Koszykarze Stali Ostrów Wielkopolski pokonali na własnym terenie Start Lublin, chociaż jeszcze w trzeciej kwarcie dość wysoko przegrywali. – W drugiej połowie poprawiliśmy zbiórkę, co nam trochę kulało w pierwszej połowie. Ogromne gratulacje dla zawodników rezerwowych, która wykonała świetną robotę, to pokazuje siłę całego zespołu – mówił po spotkaniu trener ostrowian, Łukasz Majewski.

– Gratulacje dla rywali, którzy zagrali dzisiaj naprawdę dobre spotkanie, ale jeszcze większe gratulacje dla moich chłopaków, że mimo słabego początku nie pękli, żadne z nich się nie poddał. Wciąż nie jesteśmy w swojej optymalnej formie, ale uważam, że z każdym tygodniem robimy krok do przodu – powiedział po wygranym meczu ze Startem Lublin trener Stali Łukasz Majewski.



– Zagraliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie ofensywnie, a wydaje mi się, że wykonaliśmy świetną robotę w obronie. W drugiej połowie poprawiliśmy zbiórkę, co nam trochę kulało w pierwszej połowie. Ogromne gratulacje dla zawodników rezerwowych, która wykonała świetną robotę, to pokazuje siłę całego zespołu. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że udało nam się ten mecz wygrać – dodał szkoleniowiec ostrowian.

Trener David Dedek długo nie mógł pogodzić się ze stratą sporej przewagi, jaką jego zespół osiągnął w trzeciej kwarcie meczu. – Przez 30 minut graliśmy to, co chcemy grać, natomiast w końcówce zabrakło nam troszkę sił. Nie mieliśmy odpowiedzi na Sobina i Kinga pod koszem. Zatrzymała nam się gra w ataku, zrobiliśmy parę błędów. Zespół z Ostrowa zagrał cztery szybkie ataki, dzięki czemu nas dogonili. To są rzeczy kluczowe, które zaważyły na wyniku – przyznał trener Startu.

– Trochę za dużo strat, dekoncentracji, złe podania, tak jak moja ostatnia akcja, błąd przekroczenia linii bocznej – szukał przyczyn porażki Kamil Łączyński. –  Nie mieliśmy odpowiedzi na ich szybkie kontrataki. Chcieliśmy grać bardzo wysoko z Florencem, by ograniczyć jego rzuty za trzy po zasłonie, ale on dzisiaj trafiał, rzucił cztery czy pięć trójek, a tego chcieliśmy uniknąć. Ich wysoka skuteczność i nasza niemoc w ostatnich 5-6 minutach zaważyły na tym, że nie potrafiliśmy obronić tej 10-punktowej przewagi, jaką mieliśmy w trzeciej kwarcie – dodał koszykarz Startu.

źródło: BM Stal Ostrów, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved