Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Łukasz Kolenda: Nie mogę się doczekać pierwszego meczu

Łukasz Kolenda: Nie mogę się doczekać pierwszego meczu

fot. PAP

Łukasz Kolenda wywalczył miejsce w „12” reprezentacji Polski, która udała się do Kowna na kwalifikacje olimpijskie. – Jesteśmy ósmym zespołem świata. Nie poddamy się i zrobimy wszystko, aby wywalczyć awans do Tokio – powiedział koszykarz w rozmowie z TVPSPORT.PL.

Za wami długie zgrupowanie w Gliwicach. Jak je podsumujesz?



Łukasz Kolenda: Mieliśmy dużo czasu i wiele meczów, żeby wypróbować kolejne rozwiązania w naszej grze. Nowe osoby musiały wdrożyć się w system reprezentacji. Jako drużyna poszliśmy bardzo mocno do przodu.

Każdy z was w innym momencie skończył sezon. Mocno brakowało ci piłki, treningów i atmosfery meczowej?

– Tak. Niestety szybko zakończyłem granie w lidze. Spora część drużyny cały czas była w rytmie meczowym. Ja w tym czasie nie siedziałem na kanapie, tylko mocno przygotowywałem się do tego zgrupowania. Chciałem być w jak najlepszej formie. Koledzy podeszli do tego tak samo.

W sparingach otrzymałeś sporo minut od trenera Taylora. Jesteś zadowolony ze swojej dyspozycji?

– Stało się tak, bo w kilku spotkaniach zabrakło Łukasza Koszarka. Mieliśmy z Andym Mazurczakiem więcej możliwości do zaprezentowania swoich umiejętności. Wiedziałem, że muszę wykorzystać swoją szansę w jak najlepszy sposób. Generalnie jestem zadowolony. Zawsze mogło być lepiej, ale było to moje pierwsze tak poważne granie w reprezentacji. Na pewno mocno mi pomogło.

Na co trener zwracał największą uwagę w twojej grze?

– Chciał, żebym dobrze organizował grę i dyktował tempo. To było moim głównym zadaniem. Był zadowolony, że mógł na mnie liczyć.

W sparingach radziliście sobie różnie, choć wiemy, że wynik nie był w nich najważniejszy. Ostatnie starcie z Brazylią może napawać optymizmem?

– Zgadza się. Mieliśmy dużo spotkań i mocno pracowaliśmy nad zgraniem. W trakcie zgrupowania dotarli do nas Mateusz Ponitka i Michał Sokołowski. Wszystko fajnie wyglądało w meczu z Brazylią. Graliśmy przeciwko silnemu rywalowi i zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Jedziemy do Kowna z podniesioną głową. W piątek udaliśmy się na Litwę i tak naprawdę wszystko się dla nas zaczęło. Czas na „operację Angola”!

Czujesz już pozytywny dreszczyk emocji przed tym turniejem? Dla większości z was to najważniejsza impreza w życiu.

– Wszystko poczuliśmy na dobre, gdy dotarliśmy do Kowna i zobaczyliśmy w hotelu naszych rywali. Ekscytacja będzie rosła z dnia na dzień. Nie mogę się doczekać pierwszego meczu. Chłopaki z 3×3 osiągnęli wielki sukces i chcemy do nich dołączyć.

Jak zapatrujesz się na starcie z Luką Donciciem oraz innymi gwiazdami NBA?

– Będzie to świetne doświadczenie. Jestem podekscytowany, że po drugiej stronie parkietu staną tacy zawodnicy. Zwłaszcza Luka, który robi niesamowite rzeczy w NBA. Czeka nas ogromne i arcytrudne zadanie. Z drugiej strony Słowenia to nie tylko Doncić. Rywale mają w składzie wielu wartościowych koszykarzy i nie możemy o nich zapominać.

Większość ekspertów podkreśla, że główną siłą Polski może być zespołowość. Zgadzasz się?

– Tak. To nasza największa siła. Czekamy też na przyjazd A.J. Slaughtera. Z nim będziemy wyglądać jeszcze lepiej. Ciągle powtarzamy sobie, że jesteśmy drużyną, a nie jednostkami, które same grają. Jesteśmy ósmym zespołem świata. Nie poddamy się i zrobimy wszystko, aby wywalczyć awans do Tokio.

Czeka was arcytrudne zadanie…

– Pamiętam naszą ogromną ekscytację, jak jechaliśmy na mistrzostwa świata. Igrzysk olimpijskich nie można do niczego porównać… To zupełnie inne imprezy. Pozytywny dreszczyk emocji już jest, bo czeka nas niesamowite wydarzenie, ale też bardzo trudne wyzwanie. Tylko zwycięzca pojedzie do Tokio. Poważne granie przed nami, ale przecież po to trenujesz, aby móc mierzyć się z takimi ekipami. Jesteśmy dobrze przygotowani i damy z siebie wszystko!

Rozmawiał Jakub Kłyszejko – sport.tvp.pl

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2021-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved