Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > LM: Start wypuścił wygraną z rąk w ostatniej sekundzie meczu

LM: Start wypuścił wygraną z rąk w ostatniej sekundzie meczu

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Niesamowita końcówka i rzut za trzy punkty równo z końcową syreną zadecydował o minimalnym zwycięstwie Casademontu Saragossa w meczu Ligi Mistrzów w Lublinie. Start po przegraniu pierwszej kwarty meczu różnicą dziewięciu punktów odrabiał straty, a w końcówce wyszedł na prowadzenie. Gdy siedem sekund przed końcem Kamil Łączyński trafił jeden z dwóch rzutów wolnych wicemistrzowie Polski prowadzili 85:83. Niestety, celna trójka D.J. Seeleya równo z syreną odebrała wygraną lublinianom.

Z powodu decyzji mistrzów Polski, ekipy Zastal Enea BC Zielona Góra, o starcie w rozgrywkach VTB, w Basketball Champions League prawo gry przypadło wicemistrzom, zespołowi Pszczółki Startu Lublin. W dotychczasowej historii klub z Lublina nigdy nie miał okazji występować w europejskich pucharach.



Debiutu nie można zaliczyć do wielce udanych, ale polska drużyna pokazała w inauguracyjnym meczu charakter. W pierwszej kwarcie podopiecznych Davida Dedka mocno ograniczył stres, do przegranej 16:25 odsłony przyczyniła się również dobra dyspozycja przeciwników.

W drugiej części spotkania koszykarze Startu zniwelowali na dobre straty poniżej liczby dwucyfrowej. Znacznie lepsza gra wynikała ze szczelniejszej defensywy. Pomiędzy 10. i 20. minutą meczu aż trzykrotnie lublinianie blokowali próby rzutowe hiszpańskich koszykarzy. Na półmetku było 38:44. Najlepsza w wykonaniu gospodarzy była trzecia kwarta, w której Pszczółka Start przejęła inicjatywę. Kluczowa była seria punktowa od stanu 42:51 do 52:51. Dziesięć punktów z rzędu udało się zdobyć między innymi dzięki celnym rzutom za trzy Sherrona Dorseya-Walkera i Martinsa Laksy.

Punkty, po których koszykarze z Lublina objęli przewagę 52:51 zdobył po przechwycie Lester Medford. Później ponownie Pszczółka była bliżej zwycięstwa 61:58 po trafieniu z dystansu Dorseya-Walkera. Przed ostatnią partią polska drużyna prowadziła 62:58. To był pierwszy w meczu moment, w którym wicemistrzowie Polski prowadzili więcej niż jednym koszem. Ich przewaga w czwartej odsłonie urosła nawet do 11 punktów 77:66. W przedostatniej minucie Start stracił całą zaliczkę i przegrywał 79:80 po brawurowej akcji Nicolasa Brussino (punkty z akcji, faul i wykorzystany rzut wolny).

Wydawało się, że ostatnia minuta gry należała do gospodarzy. Laksa trafił za trzy punkty, a Medford wymusił dwa razy faul, wykorzystując całą przyznaną pulę „osobistych”. Bohaterami okazali się mimo wszystko Luka Rupnik i D.J. Seeley z ekipy gości. Ten pierwszy trafił trzy rzuty osobiste, a w kolejnej akcji podał do Seeleya, ten zaś przechylił szalę na korzyść Saragossy rzutem za trzy niemal równo z końcową syreną na 86:85.

W grupie D rozgrywek Koszykarskiej Ligi Mistrzów rywalami Pszczółki Startu Lublin będą jeszcze rosyjski Niżny Nowogród i węgierskie Falco Szombathely. Dwie najlepsze ekipy w grupie wywalczą awans do 1/8 finału.

 

Pszczółka Start Lublin (POL) – Casademont Saragossa (ESP) 85:86
(16:25, 22:19, 24:14, 23:28)

Składy zespołów:
Start: Borowski (7), Łączyński (8), Laksa (17), Dorsey-Walker (10), Szymański (5) oraz Medford (10), Moore (6), Dziemba (9), Jeszke (3), Pelczar i Sharma (10)
Casademont: Ennis (17), Hlinason, Benzing (12), Brussino (21), San Miguel oraz Barreiro (6), Rupnik (11), Seeley (6), Fernandez i Thompson (13)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D Ligi Mistrzów

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Koszykówki All rights reserved