Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > LM: Rosjanie po raz drugi lepsi od koszykarzy Startu Lublin

LM: Rosjanie po raz drugi lepsi od koszykarzy Startu Lublin

fot. Elbrus Studio - plk.pl

Czwarty mecz Pszczółki Startu w Lidze Mistrzów zakończył się czwartą porażką. Drużyna z Lublina przegrała w Niżnym Nowogród 65:78, ale przez większość czasu gracze trenera Davida Dedka potrafili toczyć z silnym przeciwnikiem wyrównaną rywalizację. „Czerwono-czarnym” pozostały wprawdzie jeszcze dwa spotkania w tych rozgrywkach, ale nie mają już szans na wyjście z grupy.

Przed tygodniem Start przegrał u siebie z Niżnym Nowogrodem 66:85, ale w rewanżu lublinianie nie okazali strachu przed faworyzowanym rywalem. Na początku meczu Kamil Łączyński szukał kolegów pod koszem i w ten sposób szybko zanotował trzy asysty po podaniach dwukrotnie do Romana Szymańskiego i raz Kacpra Borowskiego.



Start zaczął od prowadzenia 4:0, później remisował 6:6, a jeszcze w 7. minucie prowadził 12:11, gdy szybki atak wykończył Mateusz Dziemba. Pod koniec pierwszej kwarty zaczęła się jednak zarysowywać przewaga Rosjan. Gospodarze rozpoczęli spotkanie w sposób, którym przed tygodniem wyrządzili „czerwono-czarnym” najwięcej krzywd.

Artiom Komolow i Iwan Strebkow celnie przymierzyli zza linii 6,75 m i w pierwszych 10 minutach gospodarze oddali aż 9 rzutów za trzy punkty, z których trafili cztery. Lublinianie natomiast w tym elemencie zaczęli od 0/3 i dopiero w połowie drugiej kwarty Martins Laksa, jako pierwszy trafił trójkę. W tym momencie Start przegrywał 21:28. W pierwszej połowie największa przewaga Niżnego wynosiła 10 punktów. Tuż przed przerwą, gdy Łotysz po raz drugi trafił z dystansu, Start przegrywał tylko 30:36, ale ostatecznie w tej części meczu okazał się słabszy o osiem punktów.

Rosjanie wprawdzie przestali trafiać za trzy (w drugiej kwarcie mieli 1/5), ale polski zespół miał duże problemy ze stratami, których do przerwy zanotował już 12. Bez punktów z gry był Yannick Franke. Holender rozpoczął mecz w wyjściowym składzie, ale był dobrze pilnowany przez rywali. W pierwszych 20 minutach zdobył tylko cztery punkty, wszystkie z rzutów wolnych.

Drugą połowę Martins Laksa rozpoczął akcją 2+1, a Yannick Franke kontynuował trafianie z linii rzutów wolnych. Lubelscy gracze dobrze też bronili, a obstrzeliwanie przez Rosjan kosza gości rzutami zza linii 6,75 m nie przynosiła rezultatu. W 25. minucie Holender przebiegł z piłką całe boisko i zdobył swoje pierwsze punkty z gry, a Pszczółka Start przegrywał już tylko 42:43. Kilkadziesiąt sekund później lublinianie mieli nawet szansę wyjść na prowadzenie, ale ich akcja zakończyła się prostą stratą. Po okresie słabszej gry Rosjanie odskoczyli na siedem punktów (52:45), a przed ostatnią kwartą prowadzili 58:52.

Gospodarze szybko rozwiali nadzieje lublinian na korzystny rezultat. Na początku ostatniej części gry gracze Startu tracili piłkę w ataku, a Rosjanie m.in. dwa razy trafili za trzy punkty i ich przewaga po raz pierwszy wynosiła ponad 10 oczek (66:52). Goście do końca ambitnie walczyli o dobry wynik, ale na ekipę z Niżnego to nie wystarczyło. W środę na ławce Startu siedział Sherron Dorsey-Walker, ale z powodu urazu mięśni brzucha opuścił drugie spotkanie. Amerykanin powinien natomiast być gotowy do gry w niedzielnym ligowym meczu z Asseco Arką Gdynia.

Niżny Nowogród – Pszczółka Start Lublin 78:65
(19:14, 19:16, 20:22, 20:13)

Składy zespołów:
Niżny: Shepherd (22), Petrasek (14), Komolow (10), Astapkowicz (7), Grankewicz (6), Baburin (6), Gavrilovic (5), Strebkow (5), Płatonow (3), Czadow i Gierasimow
Start: Laksa (16), Franke (11), Sharma (8), Szymański (8), Borowski (8), Dziemba (6), Łączyński (4), Jeszke (2) i Pelczar (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D Ligi Mistrzów

źródło: Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved