Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Kyndall Dykes walczy z reprezentacją Palestyny o awans do Mistrzostw Azji

Kyndall Dykes walczy z reprezentacją Palestyny o awans do Mistrzostw Azji

fot. Andrzej Romański - plk.pl

Podczas lutowego okienka kadrowego Anwil Włocławek ma jednego przedstawiciela wśród zawodników. To Kyndall Dykes, który reprezentuje barwy Palestyny. Choć dołączył do Anwilu Włocławek w połowie stycznia, Kyndall Dykes szybko zaskarbił sobie sympatię całego klubu, zespołu oraz fanów. A skuteczną grą na parkiecie, „kupił” sobie kontrakt do czerwca 2023 roku. Rozpoczynając swoją przygodę z Włocławkiem, Amerykanin przygotowywał się jednak do kolejnego etapu swojej kariery – debiutu w reprezentacji Palestyny.

Kilka miesięcy temu Kyndall Dykes otrzymał bowiem paszport kraju, który – mimo, że na politycznej arenie międzynarodowej nie ma w pełni usankcjonowanej pozycji – przez światową federację koszykówki jest uznany i zaproszony do walki o miejsce na Mistrzostwach Azji 2021. Co ciekawe, paszport otrzymał, choć wcześniej… nie miał żadnego kontaktu z Palestyną. W świecie basketu jednak tego typu sytuacje nie są niczym nowym – dość wspomnieć A.J. Slaughtera, który od lat z powodzeniem gra dla naszej kadry.



– Okoliczności rzeczywiście są ciekawe – przyznaje Dykes. – Na początku zeszłego sezonu występowałem w Libanie. Byłem tam cały okres przedsezonowy i zagrałem kilka meczów. Na tyle dobrze, że przykułem uwagę innego kraju z Bliskiego Wschodu – właśnie Palestyny. W skrócie: skontaktowali się z moim agentem i zaproponowali paszport tego kraju. Uznałem, że to będzie dla mnie ciekawa opcja i zgodziłem się – dodaje zawodnik Anwilu. Dykes dołączył do swojej nowej drużyny już w trakcie rywalizacji w Asia Cup Qualifiers 2021, czyli po prostu w eliminacjach do Mistrzostw Azji, które w sierpniu odbędą się w Indonezji. Po porażce z Kazachstanem i zwycięstwie nad Sri Lanką, Palestyna ma obecnie bilans 1:1, a Dykes z pewnością będzie ważnym elementem drużyny. Być może również liderem.

Amerykanin udał się na pierwsze zgrupowanie swojej kadry 10 dni temu, tuż po ligowym meczu w Bydgoszczy. Swoje mecze Palestyna rozegra w bańce w Bahrajnie. – Zespół przyjął mnie z otwartymi ramionami już kilka miesięcy temu. Gdy tylko przystałem na to, że zostanę członkiem palestyńskiej drużyny, od tego momentu regularnie utrzymywałem kontakt z ludźmi z kadry przez media społecznościowe. A gdy już otrzymałem paszport, to kontakt stał się jeszcze bliższy – opowiada zawodnik.

Dlatego gdy przyjechałem teraz na pierwsze zgrupowanie to czuję się, jakbym znał tych ludzi od zawsze. Cały sztab, zawodników. Czuję się tutaj bardzo dobrze i cieszę się każdą sekundą. Obecnie jesteśmy w Bahrajnie i przygotowujemy się do pierwszych meczów. Mamy dwa tygodnie zgrupowania i chcę wykorzystać ten czas najlepiej, jak umiem – dodaje doświadczony obrońca. Palestyna bardzo liczy na grę w tegorocznych mistrzostwach. Naturalizacja Dykesa z pewnością zwiększy szanse, aczkolwiek… los uśmiechnął się do tego kraju także w innym aspekcie. W lutowym okienku Palestyna miała rozegrać bowiem cztery spotkania – dwa z Jordanią, która przewodzi w grupie oraz po jednym z Kazachstanem i Sri Lanką. Dwóch meczów z Jordanią jednak nie będzie, a na przeszkodzie stanął, nie po raz pierwszy zresztą w świecie sportu, koronawirus. – Mieliśmy zagrać aż cztery mecze w tym okienku, ale zagramy tylko dwa. Jordania została wycofana, gdyż mieli zbyt dużo przypadków koronawirusa w zespole. Póki co nie wiemy czy to wycofanie wiąże się dwoma walkowerami dla nas, czy te mecze zostaną przełożone i zagramy w innym terminie w innej bańce – tłumaczy Dykes.

Biorąc pod uwagę fakt, że w Indonezji spotka się 16 drużyn: 12 z pierwszych i drugich miejsc z sześciu grup, a o cztery ostatnie miejsca powalczy sześć zespołów z trzecich miejsc swoich grup, cel jest naprawdę blisko. Wystarczy… – Zagramy przeciwko Kazachstanowi i Sri Lance. I jeśli z tymi pierwszymi wygramy różnicą zaledwie kilku punktów, wówczas jesteśmy w turnieju finałowym! – mówi obrońca Anwilu i Palestyny. Dokładniej rzecz ujmując – różnicą zaledwie czterech punktów. Zatem: dwóch rzutów z półdystansu, dwóch firmowych akcji naturalizowanego Palestyńczyka.

źródło: kkwloclawek.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, koszykówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved