Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Kwal. MŚ M: Druga porażka biało-czerwonych, Niemcy minimalnie lepsi

Kwal. MŚ M: Druga porażka biało-czerwonych, Niemcy minimalnie lepsi

fot. fiba.basketball

Polska przegrała z Niemcami 69:72 u siebie w drugim meczu eliminacji mistrzostw świata koszykarzy. Nieudanie zaczyna się kadencja nowego trenera biało-czerwonych Igora Milicicia. Urodzony w Chorwacji szkoleniowiec zastąpił Mike’a Taylora w październiku, ale z zawodnikami spotkał się zaledwie niecały tydzień temu. I już ma na koncie dwie istotne porażki. W debiucie Milicicia w Tel Awiwie zespół przegrał z Izraelem 61:69, a teraz uległ zachodnim sąsiadom w Lublinie.

Niemcy wystąpili w Lublinie w zasadzie w składzie, który należałoby nazwać kadrą B. Nie było żadnego z ich siedmiu przedstawicieli w lidze NBA, jej sezon trwa przecież w najlepsze. Nie zagrał także żaden koszykarz z Euroligi, choć ma ona akurat kilka dni przerwy. Trener Gordon Herbert na liście powołanych na zgrupowanie umieścił czterech euroligowców, lecz z ich przyjazdu nic nie wyszło. Te osłabienia naszych zachodnich sąsiadów było widać w ich przegranym poprzednim meczu u siebie z Estonią, ale w Polsce już nie.



Goście w przeciwieństwie do Izraela nie zostali zaskoczeni defensywą Polaków na początku meczu, ale też biało-czerwoni nie próbowali grać ponadprzeciętnie agresywnie pewnie wiedząc, że rywale oglądali ich poprzednie starcie. Po kilku minutach brzydkiej i chaotycznej koszykówki był remis 13:13, ale potem pierwsza połowa przebiegała pod kontrolą gości, którzy zdobyli dwucyfrową przewagę. Świetnie dysponowany przed przerwą był David Krämer (15 punktów). Dobrze zespołem kierował ledwie 20-letni Justus Hollatz, którego świetnie zna poprzedni trener polskiej kadry Mike Taylor, bo był kiedyś jego przełożonym w Hamburg Towers.

Będący bez jedynego Polaka w Eurolidze Mateusza Ponitki i kilku innych doświadczonych koszykarzy gospodarze mieli największy problem z pozycją rozgrywającego, na której Milicić dokonywał częstych zmian z udziałem trzech koszykarzy. Dwaj z nich (Marcel Ponitka i Jakub Schenk) w trzeciej kwarcie mieli już po cztery przewinienia, ale ten trzeci, nieobecny w Izraelu Andrzej Mazurczak prezentował się akurat przyzwoicie. To jednak bardzo dobry fragment Schenka wspomaganego skrzydłowym Jarosławem Zyskowskim sprawił, że miejscowi doszli rywali na pięć oczek.

Był to jeden z kilku momentów drugiej połowy, w których kibice Polaków poczuli nadzieję, że ich ulubieńcom może udać się odnieść wygraną. Powód do uśmiechu pojawił się także po syrenie obwieszczającej upływ czasu w trzeciej ćwiartce, bo Jakub Garbacz trafił z połowy boiska i to chwilę po niecelnej trójce Krämera. O takich sytuacjach mówi się, że to akcja za sześć punktów. Cztery minuty przed końcem po zagraniu Aleksandra Balcerowskiego różnica znowu wynosiła tylko pięć oczek, a za chwilę Niemcy spudłowali. Tyle tylko, że Robin Benzing zebrał piłkę w ataku i podał do niepilnowanego Dominica Lockharta, który się nie pomylił.

Gdy w ostatniej minucie po trafieniu Christana Sengfeldera był wynik 72:64, to wydawało się, że Polacy zostali już ostatecznie dobici i emocji nie będzie. Miejscowi grali do końca i 8 sekund przed końcem po wolnym Schenka zrobiło się tylko 72:69. 27-latek miał jeszcze drugą próbę z linii. Spudłował, zebrał piłkę w ataku i przy dobitce został zablokowany, co zakończyło spotkanie. Można żałować, że nie zdecydował się na podanie na obwód, skąd jeden z kolegów mógłby spróbować wyrównać trójką, ale i tak jego cały występ (17 punktów, 7 asyst w 21 minut) należy ocenić pozytywnie.

Po dwóch porażkach Polska jest w trudnej sytuacji w kontekście awansu do drugiej rundy, który zdobędą przecież aż trzy z czterech drużyn. Problem w tym, że teoretycznie najsłabsza Estonia ma już jedno zwycięstwo na koncie, więc by mieć względny spokój należałoby ją pokonać dwukrotnie w lutym. Jeśli to się nie uda, to przed ostatnim oknem eliminacyjnym pierwszej rundy na przełomie czerwca i lipca będzie bardzo nerwowo. Wtedy Polska zagra u siebie z Izraelem i w Niemczech. Awans na MŚ wywalczą trzy najlepsze reprezentacje z sześciozespołowej grupy w drugiej rundzie. „Polska” grupa D połączy się w niej z grupą C, w której są Chorwacja, Finlandia, Słowenia i Szwecja. Wyniki z pierwszej będą zaliczone.

Polska – Niemcy 69:72
(13:16, 17:24, 21:21, 18:11)

Składy zespołów:
Polska: Schenk 17, Balcerowski 16, Zyskowski 14, Garbacz 9, Gielo 5, Kolenda 3, Ponitka 2, Mazurczak 2, Dziewa 1, Karolak i Olejniczak
Niemcy: Krämer 24, Lockhart 13, Sengfelder 8, Hollatz 8, Doreth 6, Benzing 5, Kratzer 4, Jallow 4, Amaize i Kessens

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. D kwalifikacji do mistrzostw świata koszykarzy

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Świata, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Koszykówki All rights reserved