Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Kwal. do ME K: Zamiast cudu wysoka porażka z Białorusią i koniec marzeń o awansie

Kwal. do ME K: Zamiast cudu wysoka porażka z Białorusią i koniec marzeń o awansie

fot. fiba.basketball

Biało – czerwone w środę po świetnym spotkaniu sprawiły ogromną niespodziankę i pokonały Białorusinki. Niestety w sobotę było zdecydowanie gorzej. Rywalki zagrały świetny mecz, zdominowały naszą reprezentację i to one zajmą drugie miejsce w grupie „F”.

Nasze reprezentantki skomplikowały swoją sytuację dwiema porażkami z Wielką Brytanią. Nawet dwa zwycięstwa nad Białorusią nie dawały Polkom awansu na EuroBasket. W sobotnim starciu podopieczne trenera Marosa Kovacika musiałyby wygrać… 29 punktami, aby wyprzedzić w grupie Białoruś. Warto dodać, że nasze rywalki po wpadce w środę ograły Wielką Brytanię różnicą dziesięciu punktów.



Polki zdawały sobie sprawę, jak trudne zadanie je czeka. Wyszły na mecz z dobrym nastawieniem i po dwóch udanych akcjach prowadziły 5:0. Białorusinki w środę miały ogromny problem z rzutami za trzy punkty. Trafiły jedną z dwudziestu prób. Od początku sobotniego spotkania było podobnie. Nasze prowadziły przez niespełna pięć minut, jednak po punktach Volhy Ziuzkowej rywalki pierwszy raz wyszły na prowadzenie 10:8. Niestety od tego momentu biało–czerwone straciły skuteczność. Przeciwniczki zanotowały serię jedenastu „oczek” z rzędu i zaczęły budować przewagę. Gra naszej reprezentacji nie wyglądała dobrze. Rywalki z łatwością zdobywały punkty i już po pierwszej kwarcie miały ich o jedenaście więcej.

Trener Kovacik co chwilę łapał się za głowę. Jego zespół nie przypominał tego z poprzedniego meczu. Nasze popełniały mnóstwo strat, nie potrafiły zatrzymać Białorusinek w ataku, a same nie zdobywały punktów. Nawet z najprostszych sytuacji. W połowie drugiej kwarty przegrywały już 17:36. Końcówka była nieco lepsza. Polki rzuciły się do odrabiania strat. Wybroniły kilka akcji rywalek i doprowadziły do wyniku 27:38. Natalija Trafimawa poprosiła o przerwę, a po niej Białorusinki znów zwiększyły przewagę. W pełni kontrolowały mecz i zeszły do szatni z +14.

Białorusinki rozpoczęły trzecią część meczu od trzech błędów w ataku. Polki nie potrafiły tego wykorzystać, bo same przez trzy minuty zdobyły tylko dwa „oczka”. Rywalki wysoko prowadziły i nawet, gdy nie forsowały tempa, to i tak wykorzystywały słabość Polek. W 24. minucie było już 48:31. Nasze reprezentantki nie potrafiły zatrzymać duetu Anastasija Weramejenka – Katsiaryna Snytsina. Jeżeli chodzi o Polki, to ciężko było wyróżnić jakąkolwiek koszykarkę. Cały zespół zagrał na niskiej skuteczności. Nie wpadały „trójki”, które były silną bronią naszych w pierwszym meczu. W końcówce gra naszych całkowicie się posypała…

Biało-czerwone zakończyły rywalizację w grupie „F” na trzecim miejscu z bilansem jednego zwycięstwa i trzech porażek.

Polska – Białoruś 49:80
(12:23, 17:20, 12:14, 8:23)

Składy zespołów:
Polska: Skobel (8), Borkowska (7), Kastanek (7), Gajda (5), Rembiszewska (3) oraz Telenga (8), Sklepowicz (6), Kaczmarczyk (5), Adamowicz, Dobrowolska i Podgórna
Białoruś: Snytsina (14), Lichtarowicz (11), Papowa (10), Hasper (8), Ziuzkowa (2) oraz Weramejenka (11), Rytsikawa (8), Bentley (6), Inkina (4) i Wasilewicz (4), Brycz (2) i Masko

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved