Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Kwal. do IO: Słoweńcy poza zasięgiem, bolesna porażka biało-czerwonych

Kwal. do IO: Słoweńcy poza zasięgiem, bolesna porażka biało-czerwonych

fot. fiba.basketball

Słowenia pokonała Polskę aż 112:77 w meczu kwalifikacji olimpijskich koszykarzy w Kownie. Rozstrzygnięcia w walce o awans do Tokio w weekend. W półfinale Polska prawdopodobnie trafi na Litwę. Na igrzyska pojedzie tylko zwycięzca turnieju.

Przebieg drugiego spotkania grupowego w Żalgiris Arena nie wyglądał obiecująco w kontekście kolejnych spotkań. Biało-czerwoni zostali totalnie rozbici przez Słoweńców, a ich przewaga była tak duża, że lider zespołu Luka Dončić nie musiał pojawić się na parkiecie w czwartej kwarcie. Zakończył występ mając 18 punktów oraz 10 asyst. Pokazał kilka genialnych zagrań, choć można powiedzieć, że polska defensywa w konfrontacji z gwiazdą NBA nie radziła sobie tragicznie. Problem w tym, że całościowo miała długimi fragmentami kłopot z zatrzymaniem chociażby pojedynczych akcji rywali, którzy szczególnie w przełomowej drugiej kwarcie niemal się nie mylili.



A przecież wcześniej pierwsza ćwiartka mogła napawać polskich kibiców umiarkowanym optymizmem. Słowenia była po niej już z przodu, ale chwilę wcześniej Polacy prowadzili 24:20 prezentując dużo kombinacyjnej gry i bardzo dobrą skuteczność. Aktywnie grał kapitan Mateusz Ponitka. Świetnie mecz rozpoczął środkowy Aleksander Balcerowski, ale po czterech minutach usiadł na ławce rezerwowych po popełnieniu drugiego przewinienia na Dončiciu. Biało-czerwoni trafili w inauguracyjnej ćwiartce w sumie sześć trójek i w dużej mierze dzięki temu rezultat kręcił się wokół remisu. Do czasu, bo od pewnego momentu Polacy nie byli w stanie nadążyć za szybko i dynamicznie grającymi rywalami.

Wynik zaczął powoli uciekać, a paradoksalnie odjazd Słoweńców zaczął się, gdy Dončić siedział na ławce rezerwowych. Zszedł przy prowadzeniu Polaków, był na początku dobrze pilnowany przez Michała Sokołowskiego z pomocą kolegów, a potem także przez Michała Michalaka, który wymusił na nim nawet faul ofensywny. Ale atak Słowenii i tak funkcjonował bardzo dobrze. Dużego kopa energii dał swojej ekipie niegrający dzień wcześniej przeciwko Angoli Klemen Prepelić zdobywając 5 punktów wkrótce po wejściu na boisko. Po kilku chwilach trójka Alekseja Nikolicia w kontrze powiększyła po raz pierwszy różnicę do dwucyfrowych rozmiarów.

Pod koniec pierwszej połowy było już nawet 63:43 po trafieniu zza łuku grającego po powrocie na parkiet z większym luzem i swobodą Dončicia. Słoweńcy schodzili na długą przerwę mając aż 82% skuteczności za 2 punkty, spudłowali tylko 3 z 17 prób niebędących trójkami. To efekt świetnego dzielenia się piłką (w całym meczu mieli 33 asysty), ale też nieodpowiednich reakcji i błędów polskiej defensywy. Do tego doszło w sumie dziewięć trójek przy dobrym procencie celności (choć warto dodać, że Polacy mieli ich w pierwszej połowie dziesięć) i 63:46 po 20 minutach wcale nie wydawało się wynikiem nieodpowiednim do przebiegu meczu.

Po zmianie stron zespół trenera Mike’a Taylora zdołał jeszcze podtrzymać nikłe nadzieje przez kilka minut dobrej gry w obronie, ale to było wszystko, na co było stać Polaków. Na przełomie trzeciej i czwartej kwarty po serii 8:0 w wykonaniu Prepelicia jego ekipa odskoczyła 89:60 i stało się jasne, że nawet nie pozwoli biało-czerwonym na powrót do gry. Przewaga Słowenii w pewnym momencie po trafieniu rezerwowego Jakoba Čebaška po raz pierwszy wynosiła aż 35 oczek (104:69). W końcówce po raz pierwszy w tym turnieju szansę dostał trzeci polski rozgrywający Łukasz Kolenda, który zdobył nawet 3 punkty.

W drugim dzisiejszym meczu Litwa w grupie A zagra z Koreą Południową i jeśli nie przegra wysoko, to awansuje z 1. miejsca do półfinału. W takiej sytuacji zmierzy się w nim z Polską, a Słowenia zagra z Wenezuelą.

Słowenia – Polska 112:77
(29:26, 34:20, 20:14, 29:17)

Składy zespołów:
Słowenia: Blazic (11), Cancar (10), Tobey (8), Blazic (11), Doncic (18) oraz Rupnik (3), Nikolic (6), Prepelic (17), Muric (3), Hrovat (16), Dimec (6) i Cebasek (3)
Polska: Balcerowski (11), Sokołowki (7), Cel (3), Slaughter (11), Ponitka (16) oraz Zyskowski (4), Kolenda (3), Michalak (5), Garbacz (5), Hrycaniuk (2), Koszarek (3) i Kulig (7)

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved