Strefa Koszykówki
Strona Główna > Aktualności > Krzysztof Szubarga: Chcemy grać mocno w defensywie i szybko w ataku

Krzysztof Szubarga: Chcemy grać mocno w defensywie i szybko w ataku

fot. eurocupbasketball.com

– Trzeba grać do końca, u nas tego charakteru nie brakuje, będziemy gryźli parkiet w każdym spotkaniu i walczyli o każdy centymetr boiska. To będzie nasza wizytówka, chcemy grać mocno w defensywie i szybko w ataku – mówił po wygranym meczu ze Stalą Krzysztof Szubarga. – Cieszę się, że zagrałem i pomogłem drużynie po tym, jak ponad 20 dni siedziałem zamknięty – dodał koszykarz Asseco Arki Gdynia.

Asseco Arka Gdynia dopiero w 2. kolejce Energa Basket Ligi po raz pierwszy w tym sezonie wyszła na parkiet. Z sukcesem, bowiem gdynianie pokonali faworyzowaną Stal Ostrów Wielkopolski. – Na pewno było to ciężkie spotkanie, bo drużyna z Ostrowa w tym sezonie dysponuje dobrym składu, ma wielu świetnych zawodników, którzy mogą przesądzić o zwycięstwie – przyznał po meczu Krzysztof Szubarga.



– Skoncentrowaliśmy się na całej ekipie, nie na pojedynczych zawodnikach, staraliśmy się bronić najlepiej jak potrafimy. Dbaliśmy, by niscy zawodnicy – Florence i Green nie zdobyli dużej przewagi i chyba ograniczyliśmy ich działania, co pomogło nam w odniesieniu zwycięstwa – ocenił ten mecz zawodnik Arki.

W trzeciej kwarcie Arka miała wyraźny kryzys, a rywale odskoczyli gospodarzom na kilka punktów. – Teraz w koszykówce jest tak, że drużyny grają falami, mają 20 punktów przewagi, a druga drużyna odrabia tę stratę. Trzeba grać do końca, u nas tego charakteru nie brakuje, będziemy gryźli parkiet w każdym spotkaniu i walczyli o każdy centymetr boiska. To będzie nasza wizytówka, chcemy grać mocno w defensywie i szybko w ataku – zapewnia gracz gdyńskiej ekipy i chwali Przemysława Żołnierewicza, który w tym spotkaniu miał na koncie 20 punktów. – Przemek zawsze, nie tylko w defensywie, ale też w ataku potrafi zrobić kapitalną robotę. Czapki z głów za tą dzisiejszą defensywę dla niego. Potrafił też pomóc w kontratakach i dzięki niemu wszyscy złapali trochę energii mimo narastającego zmęczenie. Po jego efektownych zagraniach ta energia wraca – przyznał Szubarga.

Zawodnik Arki dość długo przebywał w izolacji i nie miał zbyt wiele czasu na przygotowania do tego meczu. – Dwa dni przed meczem dopiero mogłem wrócić do treningów, wyjść z domu. Cieszę się, że zagrałem i pomogłem drużynie po tym, jak ponad 20 dni siedziałem zamknięty w mieszkaniu. Brakowało mi tego rytmu treningowego, spotkań, to był pierwszy mecz od przerwania sezonu i to mi dało trochę energii – mówił Krzysztof Szubarga. – Ten mecz to już historia, już trzeba myśleć o kolejnym rywalu. Mamy trochę przerwy, możemy potrenować, bo kolejny mecz gramy dopiero 14 września ze Startem Lublin. Trzeba zamknąć to co było i myśleć o następnym spotkaniu, bo sezon szybko będzie leciał i trzeba cały czas być mocno skoncentrowanym – dodał.

– Bardzo cieszymy się, że udało nam się wygrać na inaugurację. Pomoże nam to uwierzyć w nasze umiejętności. Nie da się ukryć, że trochę obawialiśmy się tego meczu. Czołowi gracze nie trenowali, Szubarga prawie przez trzy tygodnie. Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że nie będziemy zwieszać głów. Każdy zawodnik pojawiający się na boisku miał dać coś pozytywnego, grać na 100 proc. Udało się zrealizować większość założeń meczowych. Obrona, którą zastosowaliśmy na Jimmym okazała się bardzo skuteczna. Bardzo dobrze rozpoczął na nim Igor Wadowski. Może statystyki tego nie pokazują, ale zagrał bardzo dobre spotkanie w obronie. Potem ciężko takim strzelcom wejść w mecz – powiedział po meczu trener Przemysław Frasunkiewicz.

źródło: BM Stal Ostrów, opr. własne, plk.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Energa Basket Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Koszykówki All rights reserved